> Osobiscie, jesli mam byc szczery wole pop w stylu lat 80-tych.
Przyłączę się do piewców lat 80. Od razu dodam, że specjalnie to nie są moje gusta, ale harmonicznie i melodycznie to była jeszcze sensowna muzyka. Co prawda brzmienia syntezatorów, czy elektrycznej perkusji, jak się okazało niedługo później - kompletna klapa - są przerażające, ale jak się uwzględni to, że robili wówczas to, co mieli, to wychodzi coś bardzo oryginalnego. Moim zdaniem pop z lat 80 to coś wyjątkowego - przed tym okresem i po tym okresie nie znajdziemy niczego podobnego, może jakieś wpływy, elementy, ale to było coś zupełnie niepowtarzalnego.
A rodzima scena? To dopiero wyjątek! Znajdzcie drugie coś takiego, jak kawałki krajowe z lat 80. - tak nawet nie grano w NRD! Nie chodzi mi o to, że to zajebiste, ale, że niepowtarzalne i specyficzne. Mnie coś pociąga w tym krzykliwym, wyjącym i agresywnym żeńskim wokalu z naszych lat 80. Problem w tym, że nie wiele mogę teraz tych kawałków znaleźć. Np. grzebałem za Banda i Wanda, ale mogłęm znaleźć jakieś nowsze śmiecie.
A ktoś słyszał Korę i Pudelsów? Np. Wisła się pali? Albo bella pupa? Miałem to na gramofonie i nie mogę znaleźć, przy czym to problem porządków domowych, o ile nie wywaliłem tego w chuj.
> To samo na przyklad z trilerem majkela dzeksona.
To była znakomita płyta. Pamiętam jak przez mgłę, niemniej cała sekcja, harmonia i aranżacja z takim dość topornym i chyba agresywnym funkiem prezentuje się po prostu jako zajebisty materiał, doskonały. Nie powiedział bym, żeby to był tylko jakiś tam pop, jak współczesny dźekson, którego co jakiś czas ktoś gdzieś w radiu włącza. To był porządny, solidny kawał dobrej muzyki. A tytułowy thiller ma w dodatku pewien klimat...
Pop po latach 80. zrobił się inny, mniej w nim prawdziwej muzyki, więcej jakiegoś takiego dziwnego... wyrafinowania matematycznego.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sun 16 Mar 2008 - 09:14:35 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET