"Dodatkowo powiem, ze wycofam swoja kandydature, gdyby pojawili sie kontrkandydaci, ktorzy w mojej ocenie beda aktywnie pelnic urzad cenzorski (podejrzewam, ze tutaj chyba kazdy spelni ten wymog) chyba ze stwierdze, ze dla zywiolowosci kampanii bedzie lepsze zeby jednak startowac...
khand"
Musze powiedziec, ze mnie taka postawa denerwuje. Albo startujecie, albo nie. Bo kto Wam gwarantuje, ze wygracie? Taka rezygnacja z kandydowania, bo moze bedzie ktos inny aktywny, wyglada tak, jakbyscie byli pewni zwyciestwa, ale nie chcecie zabierac komus stolka. Wiem, czemu tak robicie. Ale to zla polityka.
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sat 15 Mar 2008 - 08:04:29 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET