"Moze jestem starozakonny ale nie rozumiem - tzn owszem i mi sie zdarzy art
w
Dzienniku Krolewskim na tematy sarmackie (raz na kilka tygodni, raczej
antykefaszystowski) - ale...
wlasnie to ale:
dla mnie soobiscie jako "v-literata" i Dody sarmacko-wandejskiego kregu
kulturowego liczyla sie PUBLIKA a tej mialem wiecej w KS. Skoro ja, ktory
swoj wizerunek zbudowalem na dzialnosci v-arytstycznej (PUBLIKA) moglem
pierdolnac sarmackim statusem mieszkanca bo wkurwial mnie KONIZM-KEFASZYZM
oraz kedaryzm to nie rozumiem jak Perun ktory zostal wykopany i okopal sie
na stanowiskach antyrezimowych moze spedzac tam wakacje? to jakby rosyjscy
dysydenci jezdzili na wczasy do Moskwy i wmiedzyczasie jeszcze zajmowali
stanowiska kierownicze w prokremlowskiej prasie (wybaczcie mi porownanie do
nieistniejacego reala). Perun, naprawde Was nie uwazalem za kogos takiego
(zwlaszcza po tym jak jechaliscie Radziecka)...
pozatym czy DEKAMERON nie ma nic innego do roboty? Struszynski namawia do
pomocy w swoich licznych projektach, mi w SAL brakuje doswiadczonych
rewolucyjnych kadr...
for Wanda's sake! jestescie wandejczykiem i Ludowi Wandejskiemu winniscie
swoja aktywnosc!"
Po pierwsze: jestem Wandejczykiem i chyba nie mozna mi zarzucac, ze tak nie jest.
Po drugie: porownanie z wakacjami w Moskwie nietrafione. Pojechalem jako
obywatel wandejski do Ksiestwa i zupelnie przypadkiem sie porobila akcja z
"Brama Sarmacka". Na Waszym miejscu nie obawialbym sie ani o mnie ani o
Wandystan. Nie zamierzam zmniejszac swojej aktywnosci w Wandystanie. Jako
dekameron nie mam zadnych funkcji, bo tez Czarnecki nie potrzebuje bym go
zastepowal. Korzystam jedynie ze swojego braku politycznych funkcji i
mozliwosci wjazdu do KS. Tam sie urodzilem, tam mam kilka domow.
Co do "Bramy..." to ryzykuja jedynie Sarmaci- daja znanemu ze swoich antyrezimowych pogladow Wandejczykowi swoja najbardziej prestizowa, utrzymywana przez Ksiestwo agencje prasowa we wladanie na miesiac. Bede przez miesiac wandejskim swiatelkiem w sarmackich domach :)
Co do Radzieckiego- moje zarzuty byly jasne: czy obywatel sarmacki moze byc prezydentem Mandragoratu. Ja w Ksiestwie jestem jedynie mieszkancem, przyjezdnym obywatelem MW, ktory ani mysli o sarmackim obywatelstwie.
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sun 09 Mar 2008 - 07:34:43 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET