"Mi sie wydaje, ze Winnickiemu chodzilo raczej nie o to, ze tam
dzialacie, tylko o to, ze najpierw mowicie jedno potem drugie. Ja
ogolnie nic zlego w redagowaniu BS przez Wandejczykow nie widze.
Wiadomo, ze przecietny Wandejczyk ma lepsze pioro od przecietnego
Sarmaty. Nie chodzi tutaj, o to, ze nie ma wybitnych sarmackich
literatow - tacy sie zdarzaja. Chodzi o to, ze jest wiecej kinderneo
co wiaze sie z zanizaniem sredniej
khand"
Doskonale rozumiem, o co chodzi Winnickiemu. Akurat kiedy zarzucalem olewanie MW Wandejczykom dzialajacym w Sarmacji bylo to spowodowane moim zdaniem koniecznoscia radykalnego odciecia od Sarmacji. Poza tym kierowaly mna pobudki osobiste- nie mialem prawa wjazdu. A teraz wjechalem do KS jako Sarmata (w sensie tozsamosci narodowej), ale i Wandejczyk (w sensie swiatopogladu i obywatelstwa).
Teraz lepiej rozumiem poglad Winnickiego, wyrazany niedlugo po wandejskim
czerwcu, kiedy zarzucalem mu dzialanie w KS- ze za dlugo tam mieszkal i za
duzo zdzialal, zeby mial teraz rzucic wszystko w pizdu. Ja czuje ogromna
wiez z Sarmacja, niekoniecznie rozumiana jako Ksiestwo i sie tego nie
wstydze. Wyjazd na wczasy do KS, ktory zbiegl sie z objeciem stanowiska w
"Bramie..." traktuje podobnie jak wyjazd do Micropolis. Jest to dla mnie
niesienie wandejskich wolnosci, w tym wypadku do kraju, ktory sam sie tych
wolnosci pozbyl.
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sun 09 Mar 2008 - 05:41:24 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET