OPM jaka jest, taka jest - trudno. OPM to jednak organizacja międzymikronacyjna, jaka stara się wypracować pewne wspólne i uniwersalne rozwiązania, mechanizmy, zasady. To organizacja "meta" skupiająca poszczególne kraje członkowskie, gdzie rozmawia się o samej zabawie w mikronacje. To, że nie jest to takie, jak by się chciało, nie powinno stanowić o negacji. Wandystan to poważny kraj, powinien starać się stanowić godnego partnera dla Dreamlandu, Scholandii, iść w takim kierunku, a nie utożsamiać się z krajem rycerzy, czy innym gównem yoyonacyjnym. Wandystan musi mieć swoją aktywną reprezentację w OPM, aby wspólnie z innymi krajami ustalać sprawy międzymikronacyjne. A jak się nam OPM nie podoba, to niechaj zmieniajmy ją na lepszą, jako członkowie. Nie możemy pozwolić na sytuację o tym, że o międzymikronacyjnych sprawach decydują inni, zaś my spadamy do trzeciej ligii. Udział w OPM to nie tylko kwestia jakiegoś poziomu naszej społęczności, czy kwestia jakiegoś wpływu na międzymikronacyjne decyzje per se, to również społeczność mikronacyjną. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, nie umie docenić, czy też nie jest zainteresowany polityką zagraniczną, OK, niech po prostu się tym nie przejmuje. Jeżeli w Wandystanie nie będzie ludzi na poziomie, potrafiących iść i współtworzyć relacje międzymikronacyjne z obcymi mikronacjami, to wówczas będziemy mogli być dumni, że nie różnimy się niczym od Delfina, czy Jajeczka. Ale póki co, to starajmy się jak możemy, aby budować silne, wpływowe państwo, które ma coś do powiedzenia i z jakim trzeba się liczyć.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sun 09 Mar 2008 - 03:43:03 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET