Re: Wandystan: Re: [Churał] - pierwszy projekt

From: Bruthus dekameron socjogramu Perun <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 6 Mar 2008 11:16:36 +0100


2008/3/6, harvey <lee_harvey_oswald_usunto_at_vp.pl>:

"Mnie bardzo brakuje Wandei :( i shitboxa, w którym bym mógl umieszczac pedofilskie dowcipy:( Jaki jest najprzyjemniejszy dzwiek podczas seksu z siedmiolatka? Dzwiek pekajacej miednicy:( ide sie najebac bo mi smutno:("

Bez stron schodzimy do poziomu beznadziejnosci, jaki towarzyszyl dlugo MW, kiedy bylismy prowincja KS. A niedawno bylo juz bardzo dobrze. Teraz kurwa musimy budowac wszystko od podstaw.

Moim zdaniem, obecnie nie ma Wandystanu. Jest jakies miejsce rozmow, ale to nie swiadczy o istnieniu panstwa. I chociaz Ivo oponowal, kiedy mowilem o koncu Wandystanu i robilem afere z braku stron, okazuje sie, ze zmierzamy do konca.

Szczerze mowiac, bez stron MW Wandystan w ogole mnie nie pociaga. Moze dlatego czesciej zagladam do KS, bo tam sa interakcje- moze i glupie, ale KS sie rozwija, a my toniemy w bagnie.

W dodatku na upadek skladaja sie- zanik aktywnosci Michasia, odejscie Khanda (wiem, ze nie odszedl, ale jak zestawiam obecna aktywnosc Khanda z wczesniejsza praca, to jakby go nie bylo), odejscie Radzieckiego, rzadkie bywanie w MW Ivo. Tracimy swoja kulturowa wyrazistosc. Stajemy sie klubikiem zbuntowanych mieszkancow mikronacji. Jeszcze troche i moze Gnomia zgodzi sie nas przylaczyc.

Nie wiem, na czym polega problem z przeniesieniem stron, nie jestem informatykiem, wiem, ze wszyscy robimy MW w swoim czasie wolnym. Ale kurwa dochodzimy do momentu samozaglady! Albo robimy strony albo mowimy dobranoc i gasimy swiatlo. Kazdy dzien zwloki to kolejny postrzal w glowe na wlasne zyczenie.

-- 
frustrat


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Thu 06 Mar 2008 - 02:16:39 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET