"Mnie bardzo brakuje Wandei :( i shitboxa, w którym bym mógl umieszczac pedofilskie dowcipy:( Jaki jest najprzyjemniejszy dzwiek podczas seksu z siedmiolatka? Dzwiek pekajacej miednicy:( ide sie najebac bo mi smutno:("
Bez stron schodzimy do poziomu beznadziejnosci, jaki towarzyszyl dlugo MW, kiedy bylismy prowincja KS. A niedawno bylo juz bardzo dobrze. Teraz kurwa musimy budowac wszystko od podstaw.
Moim zdaniem, obecnie nie ma Wandystanu. Jest jakies miejsce rozmow, ale to nie swiadczy o istnieniu panstwa. I chociaz Ivo oponowal, kiedy mowilem o koncu Wandystanu i robilem afere z braku stron, okazuje sie, ze zmierzamy do konca.
Szczerze mowiac, bez stron MW Wandystan w ogole mnie nie pociaga. Moze dlatego czesciej zagladam do KS, bo tam sa interakcje- moze i glupie, ale KS sie rozwija, a my toniemy w bagnie.
W dodatku na upadek skladaja sie- zanik aktywnosci Michasia, odejscie Khanda (wiem, ze nie odszedl, ale jak zestawiam obecna aktywnosc Khanda z wczesniejsza praca, to jakby go nie bylo), odejscie Radzieckiego, rzadkie bywanie w MW Ivo. Tracimy swoja kulturowa wyrazistosc. Stajemy sie klubikiem zbuntowanych mieszkancow mikronacji. Jeszcze troche i moze Gnomia zgodzi sie nas przylaczyc.
Nie wiem, na czym polega problem z przeniesieniem stron, nie jestem informatykiem, wiem, ze wszyscy robimy MW w swoim czasie wolnym. Ale kurwa dochodzimy do momentu samozaglady! Albo robimy strony albo mowimy dobranoc i gasimy swiatlo. Kazdy dzien zwloki to kolejny postrzal w glowe na wlasne zyczenie.
-- frustrat [Non-text portions of this message have been removed]Received on Thu 06 Mar 2008 - 02:16:39 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET