Wybaczcie, ale namawialem wszystkich kandydatow do debaty- nikt, rowniez Wy , sie nawet nie odezwal. Dopiero kiedy zrobilem wieczor wyborczy, zglosil sie Ivo. I jeden wyborca. Dopiero wieczorem, pierwszego dnia wyborow zgodziliscie sie na debate. I nie podyskutowalismy, bo zaangazowanie wyborcow bylo zenujaco niskie.
W takich okolicznosciach wyborczych organizowanie debaty nie ma najmniejszego sensu. Bo o czym mamy rozmawiac? Nie przedstawiliscie rozliczenia z obietnic wyborczych zapowiadanych przy ostatnich wyborach prezydenckich. Nie przedstawiliscie pomyslow na kolejna kadencje.
Jestem jedynym kandydatem, ktory przedstawil program. Skrytykowaliscie go i to tylko czesciowo, nie odpowiadajac juz na moje odbicie krytyki. Moim zdaniem nie macie niczego nowego do zaproponowania i chcecie wykorzystac debate, zeby urzadzic pyskowke. A ja wole w tym czasie dzialac i opracowac raport badawczy w IPpN i napisac artykul o biezacej sytuacji w Mandragoracie.
Moj rys programu- bo tak naprawde bede go szeroko konsultowal w dzialaniu, czego Wy jestescie przeciwnikiem- jest do wgladu, a kto ma ochote, zapraszam do kontaktu mailowego.
Niestety, nie moge byc nieustannie dostepny dla opozycji politycznej tylko wtedy, kiedy ona ma ochote i czas sie ze mna spotkac.
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Fri 22 Feb 2008 - 05:00:37 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET