> Prezydent MW nie moze byc obywatelem innego panstwa, chyba ze mamy
> odpowiednia umowe z tym panstwem w tej kwestii.
Jak zadeklarowałem powyżej, nie jestem obywatelem żadnego obecnie istnejącego państwa, które
> A powiedzcie mi jeszcze- mnie obywatelstwo KS odebrano nie za namawianie do
> przyjazdu do MW, ale za to, ze bedac obywatelem KS pelnilem funkcje glowy
> obcego panstwa. Uwazacie, ze Wam Ksiaze nie zabierze obywatelstwa? Bo chyba
> jasne jest, ze nie traktuje Morvanu za niepodlegle panstwo, stad nie odebral
> Wam jeszcze obywatelstwa KS. No chyba ze macie takie relacje v-rodzinne, ze
> Wam to nie grozi. Ale wtedy zapytam- czy prezydent MW moze byc obdarzonym
> przywilejami synem monarchofaszysty? ;)
No i widać, że albo nie umiesz czytać, albo nie chcesz zrozumieć. Książę II Sarmacji może mi równie dobrze odebrać obywatelstwo Księstwa Sarmacji, jak na przykład Wolnego Klubu Rzeczpospolitej Polskiej... Oba te państwa już nie istnieją, a on może mi naskoczyć. Więc nie wiem, gdzie tu przywileje...
> No i jak Wandejczyk mowi, ze zasluzyl na swoj tytul szlachecki...
Słucham? A co to ma do rzeczy? Zasłużyłem? Zasłużyłem. Tak więc nie widzę w tym problemu, że go posiadam. A właściwie - uważam się za posiadacza.
> Poza tym- nie ja zaczalem podgryzac w kampanii.
Nie, to ja oskarżyłem Cię pierwszego o zdradę, czyż nie?
-- PTRReceived on Tue 19 Feb 2008 - 09:27:47 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET