Przyznam, że swoimi idotycznymi oskarżeniami obaj mnie mocno wkurwiliście.
Bez żadnej żenady kwestionujecie publicznie moje oddanie Wandystanowi, i sugerujecie, że jako urzędnik tegóż Wandystanu mógłbym ulegać jakimś naciskom zagranicznych.
Oskarżacie mnie, jeżeli nie o zdradę wprost (wszak pełniłem już ważne funkcje państwowe, w tym Komisarza Ludowego d/s Zagranicznych), to o podatność na zdradę. Jestem wkurwiony już nie politycznie, a osobiście. Szczególnie na Peruna, który wielokrotnie już kwestionował wiarygodność mojej osoby, zwykle przy tym obrażając państwo siostrzane WRM. Co prawda nie czuję potrzeby, aby tłumaczyć wszem i wobec, dlaczego zachowuję obywatelstwo Księstwa Sarmacji, ale wygląda na to, że muszę to zrobić, bo znowu jakieś oszołomy będą sobie dorabiać do tego jakąś kolejną bzdurną ideologię.
Otóż, uważam, że jako wieloletni mieszkaniec i działacz Księstwa Sarmacji zasłużyłem zarówno na status obywatela, jak i na swój tytuł szlachecki. Księstwo Sarmacji było przez długi czas moją jedyną v-ojczyzną, wiele się tam nauczyłem, poznałem wielu ludzi. Bardzo pozytywnie oceniam zarówno tamten okres, jak i dorobek całego KS.
Tym, którym już cisną się na usta (któryż to już raz?) sugestie mojej podległości wobec władz II KS, czy Księcia Piotra Mikołaja, powiem natomiast, że zobowiązania które przyjąłem na siebie składając przysięgę obywatelską i szlachecką wygasły w momencie złamania przez Księcia jego własnej przysięgi. Nie czuję się w żadnym stopniu związany z II KS, nie czuję żadnych zobowiązań wobec jego władz, nie składałem im też żadnych przysiąg.
Tym, którzy nadal nie widzą dowodów na moją niezależność proponuję zapoznać się z kalendarium WRM - ihm.morbhan.org (w trakcie prac). Serdecznie zapraszam.
-- PTRReceived on Tue 19 Feb 2008 - 08:19:50 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET