> niemniej jednak,
> Wandystan chyba jeszcze tak nisko nie upadł, aby nie mógł wybrać na
> Preazydenta po prostu Wandejczyka. Oznaczało by to, że do Wandystanu
> trzeba importować działaczy!
Towarzyszu. Nazywanie mnie działaczem importowanym, mimo zapewnienia szacunku, nie jest zbyt przyjemne, żeby nie powiedzieć, że obraźliwe. Przypomnę, że w Wandystanie funkcjonowałem jeszcze przed jego przyłączeniem do KS, jako mieszkaniec. Przez długi czas działałem w lewicy wandeistycznej, współpracując z najwybitniejszymi działaczami wandejskimi. Udzielałem się wówczas na LDMW
Jako aktywny mieszkaniec i obywatel działam w MW od ogłoszenia niepodległości. Pełniłem funkcje komisarza ds. dziedzictwa narodowego i spraw zagranicznych. Działam aktywnie politycznie, byłem kwiatonem. Mówiąc, że jestem importowany, towarzysz po prostu mija się całkowicie z prawdą.
Jestem Wandejczykiem i jestem z tego dumny.
-- PTRReceived on Mon 18 Feb 2008 - 09:16:43 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET