> Przeszkadzać będzie, kiedy zostałbyś hipotetycznie prezydentem. Bo ja
> osobiście nie chciałbym mieć prezydenta, który większość czasu będzie
> poświęcał na "klimatyczny" Baridas, czy siostrzany Morvan. Jak
> prezydent to tylko i wyłącznie działający w Wandystanie. Nie może być
> tak, że najważniejsza osoba w państwie ma je w dupie.
Ja generalnie dużo poświęcam czasu na mikronacje. Może trochę za dużo. Ale jeżeli brałem na siebie odpowiedzialność w którejś z nich, to jeżeli real nie wchodził mi bardzo silnie w drogę, to się trzymałem i nie zawodziłem.
Kiedy wziąłem na siebie odpowiedzialność w Micropolis, ograniczyłem aktywność gdzie indziej. Potem wpadł na mnie real w postaci ostrej sesji. Teraz aktywnie działam głównie w Morvanie i Wandystanie, czasami zaglądając gdzie indziej. Jeżeli bym został Prezydentem, to ograniczyłbym się wyłącznie do tych dwóch państw. Przy czym, co powinniście zauważyć, wbrew pozorom WRM nie wymaga ode mnie pełnej uwagi i całego czasu.
Tak więc na Wandystan poświęcam już teraz większość swojego czasu. A ta większość to jest więcej, niż całość u innych kandydatów. Gwarantuję swoją pełną uwagę i szybką reakcję. I działanie, nie siedzenie i kombinowanie kto może coś za mnie zrobić, jak u Magova. I działanie, nie krzyki, jak u Peruna. I działanie, nie palenie blantów, jak u Ingawaara.
-- PTRReceived on Mon 18 Feb 2008 - 09:07:14 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET