"Piszecie o szkołach. To bardzo dobre i słuszne. Piszecie o projekcie
tow. Czarneckiego. On również jest rewelacyjny. Z tym, że piszecie też o
Radzie. Likwidujecie Komisariaty, ale tworzycie Rady, które nie różnią
się niczym. Skoro jest Komisarz właściwy ds. Edukacji po co jeszcze
Rada? Komisarz nie da rady? To po co go powoływać?"
Nie piszcie, ze likwiduje komisariaty i tworze rady, bo sami zaraz przyznaliscie, ze proponowana rada nie zastepuje komisarza. Przeciez w nazwie rady wyraznie jest napisane, ze "spoleczna"- czyli ze jej powolanie nie skutkuje wydatkami z budzetu panstwa, a KL Edukacji ma w poblizu kilku Wandejczykow zainteresowanych sprawami edukacji, ktorzy wspolnie z nim tworza program szkoly. Moim zdaniem byloby wspaniale, gdyby program edukacyjny byl wytworem grupy zaangazowanych ludzi, a takich nie brakuje niz pomyslem jednoosobowym.
Kolejny raz pokazujecie roznice miedzy nami- ja chce KL Edukacji tworzacego program szkoly wspolnie z wybitnymi Wandejczykami- dla Was to mnozenie bytow, ja chce omawiania wszelkich spraw zagranicznych w Radzie Polityki Zagranicznej- Wy uwazacie, ze to utrudnienie. Zatem- ja stawiam na kolektywizm i wspolprace, Wy na jednostkowe, samodzielne dlubania. Uwazam, ze trzeba liderow konkretnych projektow, ale samodzielna praca w tak istotnych dziedzinach i samodzielne podejmowanie decyzji, to blad.
"Mówicie o ambasadorach w RPZ. Sprawa poruszana na LDMW, oczywiście pod
którą się podpisałem, a wy w swoim stylu zagarniacie ją do swojego
programu. Nic więcej nie mówię, bo pomysł dobry i go popieram."
Zagarniam? Wando! Mowicie jak zwolennicy patentowania pomyslow na oprogramowanie. Dawno doszedlem sam do takiego pomyslu z ambasadorami i nie wciskajcie ludziom kitu o jakims zagarnianiu. W dodatku mielismy inne wizje- chcielisicie zlozenia Rady Polityki Zagranicznej glownie z ambasadorow, a ja wskazywalem na nieobiektywnosc takiej Rady. Bo kazdy ambasador powolany przez prezydenta mialby mu obiektywnie doradzac? Dlatego w radzie poza ambasadorami trzeba glosow krytycznych, ktore nie beda sie baly powiedziec prezydentowi "Co ty pierdolisz!!", bo beda mialy w dupie utrate stolka. A w przypadku ambasadorow jest zaleznosc pracownicza, niebezpieczenstwo zatem spore.
Co zatem zagarnalem, skoro pomysl mam zupelnie inny? Ale spoko, oskarzenia rzuca sie latwiutko...
"Wielkie wyprawy badawcze powiadacie? A nie lepiej po prostu zwyczajnie
wsiąść w pociąg i pojechać tam gdzie się chce, załatwić co się da bez
używania tych patetycznych sformułowań?"
A czemu patetycznych? Wirtualny swiat ma bogata tradycje wypraw badawczych. Dlaczego cos nie moze brzmiec pieknie? Poza tym wyprawy nie maja sluzyc zalatwianiu, ale odkrywaniu, opisywaniu. Jesli dla Was robienie czegos tylko dla rozwoju Wandystanu w dziedzinie naukowej i kulturalnej nie jest warte zaangazowania, to smialo mozecie jezdzic pociagiem. Zwlaszcza w dzikie tereny mikroswiata, jeszcze nie poznane, znajdujace sie na odleglych wyspach. Nic tylko zyczyc dojechania.
"Współpraca Prezydenta z Churałem - czy do tej pory jej nie było? Jeżeli
nie to co ja w Churale robiłem? Jeżeli była to gdzie ten Wasz pomysł?"
Ale czy Wy myslicie, ze jestescie pepkiem swiata i ja musze pisac swoj program w odniesieniu do Was? Nie przyszlo Wam do glowy, ze ja pisze, jak chce zorganizowac swoja prezydenture? Czemu mialbym tylko stawiac sie w opozycji do Magova? Nie badzcie az tak przewrazliwienia. Nie mam ochoty po Was jezdzic. A co do tego, co obaj robilismy w Churale- robilismy tyle samo, czyli prawie nic wiec nie wywolujcie lepiej tematu ostatniego Churalu. Zreszta sami nie daliscie mi szansy na poprawe moja, jak i swoja i nieaktywnych kwiatonow ze swojego stronnictwa "Mlodzi Duchem", ktorzy tlumaczyli sie, ze byli na urlopie, a nie raczyli zglosic, ze na urlop jada.
"Co do wypłat - każdy ma prawo zrezygnować z pobierania pensji, poza tym
nie ma przepisów, które mówią o nich, bo Wasz Churał się rozpadł.
Podatek jest rzeczą względną. Jakoś nie widzę, aby Lud domagał się jego
zmniejszenia."
Nie ma przepisow, bo nasz, a nie moj- jakos chcecie sie odciac os Churalu, w ktorym zasiadaliscie, nieladnie, bo nasz Chural mial debate w ktorej czlonkowie "Mlodych Duchem" poza Magovem nie raczyli zabrac glosu i Prezydent nie raczyl powolac Komisarza d/s Informatycznych, ktory moglby ustawic glosowania, a kancelaria Mandragora Jutrzenki d/s informatycznych nie byla w stanie wowczas mi pomoc. Zatem za brak ustaw w duzej mierze to Wy odpowiadacie. Ale widze, ze chcecie sie zrec o poprzedni Chural, chociaz obaj mamy tam tragiczne dokonania. Zwalanie na Trybuna braku aktywnosci kwiatonow to po prostu zenada. Gdyby byli pieciolatkami w przedszkolu, byloby to uzasadnione. Ale dorosli Wandejczycy?
A Lud nie musi sie domagac zmniejszenia. Poza tym, ja tez jestem Lud- to jest moj pomysl, nie musze miec na pismie poparcia w momencie, kiedy cos proponuje. W dodatku, moze nie doczytaliscie, pisalem, ze podatki beda zmienione po konsultacjach spolecznych.
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sun 17 Feb 2008 - 01:24:33 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET