Towarzyszko, gdybym chcial, robilbym wiekszy rozpierdol od Czekana. Ale Wandystan jest za maly, zeby sie porozrywac na strzepy, bo potem sie nie poskladamy. I doszedlem do pewnego poziomu wyciszenia, dzieki ktoremu moge spokojnie pracowac i nie marnowac czasu na szczekanie na kontrkandydatow.
Poza tym, co innego wymiana pogladow, co innego piarowe akcje w rodzaju piosenek ukladanych przez Ivo i przewrazliwienia Magova, ktory mysli, ze w programie tylko po nim jezdze.
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sat 16 Feb 2008 - 13:04:23 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET