>
> Oczywi¶cie, że tow. Khand jest prawicowy. Winnickiego nie dane mi było
> nigdy błębiej poznać, więc sie nie wypowiem.
>
> Notabene, tak sie zastanawiam, czemu ludzie zajmuj±cy się różnymi
> historycznymi pamięciopostnarodowymi instytutami sami nie znaj± historii
> MW sami nie znaj± naszej historii i chc± zbliżenia z jakim¶
> svobodokriegowskim landem, w którym od czasu powstania MW nas opluwano,
> głównie przez tak, wła¶nie ex-Króla i obecnego Króla. Ale cóż, widać że
> obecnie niektórzy wol± jaki¶ zgniły pragmatyzm.
Towarzyszu Ciupak
Wiem, ze latwo zarzucac komus zle dzialanie itd., zwlaszcza, jesli z oskarzen trudno wyczyscic sie do konca. Bo skoro ktos twierdzi, ze tak jest, to koles jednak jest podejrzany.
Ale powiedzcie mi- gdzie Wy doczytaliscie, ze ja chce sie zblizac z Dreamlandem? Jak na razie, to ja jeden mowie o jedynei wspolpracy kulturalnej w sensie wzajemnego uczenia sie od siebie, a wiele osob postulowalo tu o wiele wieksze zblizenia. Ja mowie rowniez otwarcie, ze nie moze byc mowy o zadnej unii itp., a takie pomysly rzucal np. Tow. Khand.
A pragmatyzm zgnily mowicie? Moze interesowny pragmatyzm tak, ale jesli proba odnalezienia sie w konkretnej rzeczywistosci, polegajaca na pogodzenia idealow z aktualnymi mozliwosciami ma przyniesc korzysci Wandystanowi, to trzeba z tego korzystac. A nie tak jak Wy tylko zrzedzic i uprawiac krytykanctwo. Zrobcie cos wreszcie, macie potencjal i swietne dokonania, a ostatnio tylko wmawacie niektorym, ze mowia brednie, albo ze zle robia.
A co do zarzutu nieznania historii MW- tak, nie znam jej tak, jak Wy ja znacie, nie bylem tu tak dlugo jak Wy. Ale czemu nie postaracie sie, by inni, mlodsi stazem w MW od Was poznali te historie?
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sat 16 Feb 2008 - 12:48:12 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET