>
Odmian anarchizmu jak psow. Idealnie byloby super, gdyby byl wolny rynek, ale- sa wielkie korporacje, ludzie z wielka kasa, ktorzy i tak sprawia, ze rynek wolny nie bedzie, bo moga wywierac odpowiednie naciski. Nawet Chomsky, ktory okresla sie mianem anarchisty, twierdzi, ze panstwo jest potrzebne, bo kiedy wybierac z dwojga zlego, panstwo pozwala na utrzymywanei pewnych procedur demokratycznych, pozwala na kontrolowanie jego dzialania- moze nie idealnie, ale wiekszosc da sie sprawdzic, a korporacji nie sprawdzisz.
Jestem anarchista- pragmatykiem. Moim celem jest brak panstwa, ale w mikronacyjnych realiach bedzie to trudne, dlatego staram sie minimalizowac negatywne oddzialywanie panstwa i dazyc do lokalnego zarzadzania panstwem, a nie centralizacji i odgornych praw. Do tego jestem manarchista, uwazam, ze wolnosc wolnoscia, ale wolnosc bez liderow moralnych i ideologicznych- a mamy ich w osobach Khanda i Michasia oraz tworzy sie powoli kult nowych Mandragorow, nie ma sensu.
Dlatego z prostackim liberalizmem rozumianym glownie jako wolnosc rynku, nie mam nic wspolnego. Bo w obecnych realiach faktyczna wolnosc rynku jest niemozliwa, co sugeruje nawet CINTRA II- silniejsi moga opierdolic slabszych i zabrac im ich rzeczy.
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sat 16 Feb 2008 - 00:14:25 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET