Re: Wandystan: rezygnacja

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 06 Feb 2008 16:15:07 +0100


Bruthus dekameron socjogramu Perun pisze:
> Niniejszym, w zwiazku z zawaleniem na calej linii, rezygnuje z przewodzenia
> Churalowi Ludowemu na stanowisku Trybuna Ludowego.
>
> Byla iskierka nadzieji na poprawe, zamierzalem od jutra zabrac sie za
> aktywna prace, dzisiaj nie bylbym w stanie. Ale moje wyjasnienia nie zostaly
> przez kwiatonow (dodajmy, rownie aktynych jak ja) uznane za wystarczajace i
> pomimo faktu, ze przed obecnym Churalem byly jeszcze trzy miesiace kadencji,
> odmowiono mi drugiej szansy (odmowiono jej rowniez obecnym kwiatonom).

Towarzyszu... Rozumiem brak czasu. Rozumiem jakieś inne wydarzenia losowe. Jednak dlatego można powoływać zastępców, sekretarzy i ludzi, którzy będą pomagać, albo rezygnuje się ze stanowiska.

Gadanie, że Churał miał jeszcze trzy miesiące kadencji to odwracanie kota ogonem. We wrześniu nikt nie zwracał uwagi na to, że kwiatonom zostały 3 miesiące kadencji, a tamten Churał pracował dużo lepiej, a został rozwiązany. Churał również wtedy dał ciała i się rozwiązał. Towarzyszu nie zganiajcie wszystkiego na mnie, na "surowego Prezydenta", bo sami wiecie jak było naprawdę.

Dlaczego wciąż uciekacie i się zasłaniacie? Churał skończył fatalnie. Z resztą on na dobre nawet nie zaczął. Na dobre wyjdzie nam wymiana składu na bardziej aktywny. Teraz w Churale aktywni byliby tylko trzej MD i Trybun Ludowy. Według Was towarzyszu to dobra sytuacja?

Za długo zwlekaliście z walką o kwiatonów. To przede wszystkim im powinno zależeć na tym, żeby w Churale pokazać się z dobrej strony. Dlatego we wniosku zacząłem od kwiatonów - bo to z ich braku aktywności wynika obecna sytuacja.

Chciałem tylko usłyszeć co konkretnie macie zamiar zrobić, żeby zmienić tę sytuację - rozwiązać Churał, ogłosić plebiscyty, zmienić strukturę, wywalić kogoś... nie wiem... Chciałem konkrety - usłyszałem tylko zaczepki, które wywołały wojnę.

W jednym się zgadzamy... Można to było załatwić inaczej. Można było. Tylko trzeba to było zrobić nieco wcześniej.

>
> Rezygnuje rowniez z wszelkiej aktywnosci politycznej, nie zamierzam ubiegac
> sie w najblizszej przyszlosci o zadne polityczne stanowisko, w tym o stolek
> prezydencki, rzecz jasna.
>
> Rezygnuje z reprezentowania Mandragoratu Wandystanu w Organizacji Polskich
> Mikronacji.
>
> Rezygnuje z udzialu w Radzie Polityki Zagranicznej.
>
> Rezygnuje z funkcji dziekana Wydzialu Pedagogiki Rewolucyjnej i Najnowszej
> Historii Rewolucji Wandejskiej, zalecam Rektorowi Kellerowi zamkniecie
> wydzialu.
>
> Zamykam nieregularnik "Zolnierz Wandarchistyczny".
>
> Pozdrowionka, milej zabawy
>

Tego towarzyszu totalnie nie rozumiem... O ile rezygnację z rzeczy okołopolitycznych bym zrozumiał, o tyle "Żołnierza" i opuszczenie dziekanatu to już jest dla mnie niezrozumiałe totalnie.

W dodatku jeszcze ta klauzula o nieubieganiu się o żadne stanowiska w przyszłości... Jesteście wybitnym politykiem, macie cięte wypowiedzi, a Wasz krytyczny głos choć nielubiany to był potrzebny. Jesteście twardzi i nie chce mi się wierzyć, że właśnie popełniacie samobójstwo polityczne. Skąd więc ta ucieczka?

Czy to ma być klasyczny foch? Chcecie mojej krwii?

-- 
Arkadij Suczysyn Magov
Drogi Lider
wandu-wandu: 9554315

"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Wed 06 Feb 2008 - 07:15:35 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET