W liście datowanym 6 lutego 2008 (13:45:52) napisano:
> Ech, gdyby to zależało od mózgu i świąt... zawsze można powiedzieć
> przecież, że taka to a taka propozycja jest jednak nie możliwa do
> przedsięwzięcia bo grozi utratą integralności MW. Niemniej jednak...
> cóż, chyba tylko dyskutować o Sarmacji możemy.
Towarzyszu ! Zawsze będzie tak, że coś się nie będzie komuś podobało. Ale ponieważ MW nadal jest niezbyt liczną mikronacją (w porównaniu do Sarmacji czy Scholandii), utrata jednej czy dwóch aktywnych osób może być dla nas ogromnym ciosem. Dlatego póki nasza społeczność się nie powiększy znacząco, takie głosy należy po prostu brać mocno pod uwagę.
> Mnie tam nie idzie o zmiany, tylko o dyskusję. Bo o zmianach nikt
> jeszcze nie mówi, padły pewne propozycje, niektórzy się zbulwersowali,
> inni rzucili swoje zdanie, ale ogólnie pojawił się jakiś burdel
> krzykaczy i spiętrzających się pieniaczy.
Dlatego zmianami powinien zająć się Churał, ale nie ten tylko następny. Ten raczej leży i kwiczy.
> Dlatego, skoro nie możemy
> ROZMAWIAĆ na temat ewentualnych zmian w zakresie takiej pierdoły, jaką
> jest kwestia zaszczytów arystokratycznych, nazywanych tu awangardą
> proletariatu (trak, arystokracji, choć z obciętymi przywilejami z
> powodu braku konwenansów w mowie i braku Senatu), to lepiej już
> gadajmy o tej Sarmacji.
Nie !
Ja rozumiem, że większość Wandejczyków nadal odczuwa kompleks Sarmacji, ale najwyższy czas z tym skończyć.
-- Michał Czarnecki Mandragor Socjogramu ww: 1069134Received on Wed 06 Feb 2008 - 04:52:27 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET