> Towarzyszu - zawsze mawiałem, że "mózgu używa się cały czas, nie tylko
> od święta" :) Proszę więc nie traktować mnie jako debila - szantaż
> wyczuję od razu.
Ech, gdyby to zależało od mózgu i świąt... zawsze można powiedzieć przecież, że taka to a taka propozycja jest jednak nie możliwa do przedsięwzięcia bo grozi utratą integralności MW. Niemniej jednak... cóż, chyba tylko dyskutować o Sarmacji możemy.
Mnie tam nie idzie o zmiany, tylko o dyskusję. Bo o zmianach nikt jeszcze nie mówi, padły pewne propozycje, niektórzy się zbulwersowali, inni rzucili swoje zdanie, ale ogólnie pojawił się jakiś burdel krzykaczy i spiętrzających się pieniaczy. Dlatego, skoro nie możemy ROZMAWIAĆ na temat ewentualnych zmian w zakresie takiej pierdoły, jaką jest kwestia zaszczytów arystokratycznych, nazywanych tu awangardą proletariatu (trak, arystokracji, choć z obciętymi przywilejami z powodu braku konwenansów w mowie i braku Senatu), to lepiej już gadajmy o tej Sarmacji.
No więc co ostatni się tam działo?
Kto co powiedział głupiego?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Wed 06 Feb 2008 - 04:45:54 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET