> Mnie tytuly awangardy zawsze krecily, bo byly przeciwienstwem
> monarchofaszystowskiej tytulatury i sa jednym z elementow Wandystanu.
Ale przecież one nie są przeciwieństwem! One są dokłądnie TYM SAMYM, przy czym same tytuły mają inne nazwy. Nic je nie różni od tytułów monarchofaszystowskich poza samą nazwą poszczególnych tytułów.
> Ale jesli bedziemy tak usuwac wszystkie sprawy bedace wyroznikiem Wandystanu
> na tle v-panstw, to czuje, ze szybko mi sie znudzi aktywnosc v-panstwowa.
Ale to nie jest wyróżnik, wiele v-państw posiada takie tytuły, aczkolwiek może mają inne nazwy. Wiadomo, że lepiej być sekretarem, czy onomatopejem, niż kawalerem, hrabią, czy diukiem, niemniej jednak poza kwestią powierzchonością nie różnią się niczym.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Wed 06 Feb 2008 - 03:54:58 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET