Anastazja Schafa pisze:
> Też się ucieszyłam z tytułu. Wcześniej wszyscy mieli a ja nie (noo dobra,
> wyolbrzymiam).
> Ale jego rodzaj nie robi mi żadnej różnicy, ważne, ze należy się do
> Awangardy Proletariatu, mniej ważne, czy jest to sekretar czy onomatopej.
> Sekretar mi wystarcza, i nazwa mi sie podoba :D
> Dlatego jestem za zostawieniem ich i co najwyżej uproszczeniem i
> modyfikacją, ale żeby znaczenie miały tylko wyróżniające, a jedynym
> przywilejem była większa waga głosu na konklawe.
>
Moim zdaniem nie ważne jaki tytuł się dostaje. Ważny jest sam gest
wręczenia Ci tego tytułu. Nikt mi nie powie, że ordery to nadrobią.
--
Arkadij Suczysyn Magov
Drogi Lider
wandu-wandu: 9554315
"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Wed 06 Feb 2008 - 01:27:00 CET