Ufff... A już się bałem, że w tej walce o tytuły będę sam.
W pełni zgadzam się z towarzyszem Kellerem. Musi być jakaś forma nagrody. Rozumiem stronę drugą - jako, że tytuły mają pewne zabarwienie monarchofaszystowskie, stanowią pewną przyczynę nierówności klasowej, ale...
ale na dobrą sprawę jaka jest róznica między onomatopejem a sekretarem? Otóż towarzysze żadna. Obaj mają taki sam wpływ na ojczyznę i w takim samym stopniu mogą ją kształtować. Onomatopej nie ma żadnych lepszych upranień nie może zasiadać w jakimśtam senacie i nie uczestniczy w elekcji Mandragorów.
Zatem tytuły dają tylko poczucie, że jest się zauważonym, a nasze dzieła są widoczne. Jeżeli ktoś tytułów nie chce - jest instytucja zrzeczenia się. Jednakże dajmy szanse tym, którzy chcą widzieć efekty swojej pracy.
-- Arkadij Suczysyn Magov Drogi Lider wandu-wandu: 9554315Received on Tue 05 Feb 2008 - 05:05:46 CET
"Vandystan albo vśmierć!"
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET