> A ja jestem przeciwny w ogóle zmianom tego zwyczaju. Tytuły awangardy
> proletariatu, owszem, mają korzenie monarchofaszystowskie, ale są
> zupełnie inne i darzone są moim zdaniem zupełnie innym wyrazem szacunku
> niż jakieś tam sruki-diuki czy inne kawalery.
>
> W Wandystanie aktywność powinna być nagradzana. A co jest lepszą nagrodą
> niż przyznawane 2-3 razy w roku tytuły awangardy? Znam ludzi, którzy
> uzyskując tytuł traktowali to jako przyzwolenie do dalszej działalności
> i pochwałę za osiągnięcia, co skłaniało do jeszcze większego wkładania
> siebie w nasz kraj. Właśnie w tym charakterze powinny tytuły pozostać.
>
> Co do obywatelstwa - dla mnie to zawsze było naprawdę najważniejsze co
> mam w Wandystanie. Jednakże tytuły awangardy w niczym temu nie umniejszają.
Wasza postawa, Towarzyszu, szkodzi postępowi. Czyżbyście zostali elementem reakcyjnym?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Mon 04 Feb 2008 - 07:18:42 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET