Re: Wandystan: Przemówienie inauguracyjne

From: Bruthus dekameron socjogramu Perun <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 4 Feb 2008 12:10:21 +0100


03-02-08, "Michał P. Sobczak" <m.p.sobczak_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
>
> Towarzysze i obywatele!
> Ludu pracujący wandejskich miast i wsi!
> Towarzyszu Mandragorze Socjogramu, towarzysze Mandragorzy Seniorzy,
> Szanowna Pani Pretor, Panie Prezydencie, Panie Trybunie Ludowy, Panie
> Cenzorze, drodzy goście z zagranicy, szanowni państwo.
>
> W dniu dzisiejszym spotkał mnie niebywały zaszczyt. Oto po ponad trzech
> latach, na moją rzecz z urzędu Mandragora Jutrzenki ustąpił człowiek,
> który budował Wandystan od samego początku. Dziękuję Mandragorowi
> Seniorowi za zaufanie, jakim mnie obdarzył. Towarzyszu Mandragorze,
> proszę przyjąć ode mnie wyrazy uznania za wkład włożony w budowanie
> socjalistycznego Wandystanu. Jest Pan, Towarzyszu z całą pewnością
> bohaterem ludowym w pełnym znaczeniu tego określenia.
>
> Towarzysza Mandragora Socjogramu proszę o przyjęcie moich
> najserdeczniejszych gratulacji z okazji objęcia urzędu.
>
> Jest mi niezmiernie miło obejmować urząd mandragorski. Nie ukrywam, że w
> przeciągu ostatniego roku moja aktywność zanikła. Wynika to ze spraw
> osobistych, a nie z braku zainteresowania Wandystanem, czy też zamiarem
> odejścia w ogóle. Z uwagi na moją dość długą nieobecność wielu z Państwa
> mnie nie zna, więc pozwolę sobie krótko się przedstawić.
>
> Nazywam się Michał Sobczak, tego nazwiska używam i używałem zawsze
> również w wirtualnym świecie. Realnie zamieszkuję w Górnośląskim Okręgu
> Przemysłowym, w Chorzowie. W Wandystanie jestem od początku. Trafiłem
> tutaj z Sarmacji, gdzie pracowałem w wymiarze sprawiedliwości. W
> Mandragoracie rozpocząłem swoją aktywność startem w wyborach
> prezydenckich, które szczęśliwie udało mi się wygrać i zostałem
> pierwszym prezydentem Wandystanu. Udało mi się wygrać także drugie
> wybory, jednakże podczas mojej drugiej kadencji postanowiłem wycofać się
> z polityki. Moim następcą został doskonale nam znany Aleksander Keller.
> Z polityki przeniosłem się tam, gdzie czułem się najlepiej, czyli do
> sądownictwa. Po "fuzji" z Sarmacją również zająłem się orzekaniem -
> równolegle w Sądzie Krajowym SK, jak i w Sądzie Krajowym MW. W sumie
> wydałem około stu orzeczeń, co jak na warunki wirtualne jest chyba
> niezłą liczbą. Swoją aktywność zawiesiłem na początku ubiegłego roku w
> zasadzie w wyniku dokonanych zmian w organizacji wymiaru sprawiedliwości.
>
> Zarówno realnie, jak i wirtualnie moje zainteresowania opierają się
> przede wszystkim o prawo, toteż moja działalność legislacyjna była
> nadzwyczaj rozwinięta, o czym doskonale pamięta towarzysz Keller, z
> którym nie raz się spierałem.
>
> Jeśli chodzi o styl sprawowania urzędu mandragorskiego, to wychodzę z
> tego samego założenia, co mój poprzednik - Mandragor nie powinien
> rządzić, a powinien czuwać. Z woli ludu pracującego miast i wsi to do
> Szanownej pani Pretor oraz do panów - Prezydenta, Cenzora i Pretora oraz
> do Wysokiego Churału Ludowego należy władza. Nie zamierzam się wtrącać w
> Państwa czynności urzędowe, tego proszę się nie obawiać.
>
> Nie ukrywam, że cieszy mnie zachowanie przez Mandragora Jutrzenki
> pewnych uprawnień w zakresie wymiaru sprawiedliwości. Nie zarzucam nic
> pani Pretor, niemniej jednak mam cichą nadzieję na jakieś odwołanie co
> jakiś czas, bo wyszedłem już z wprawy w orzekaniu i chciałbym wrócić do
> tego, co lubię najbardziej. Moja działalność mandragorska z całą
> pewnością będzie oscylowała przede wszystkim wokół kwestii prawnych -
> proszę liczyć na moją aktywność legislatorską. Być może jednym z
> pierwszych projektów będzie nowela do Konstytucji, ale nad tym pomyślę
> dopiero za tydzień. Myślę, że w swoim czasie uda mi się także zasilić
> kadrę Ludowego Uniwersytetu Wandejskiego.
>
> W temacie programowania jestem niestety nieco do tyłu. Kwestie takie,
> jak PHP oczywiście nie są mi obce, ale moje umiejętności nie mogą się
> nawet porównywać z umiejętnościami ustępującego Mandragora. Toteż cieszę
> się, że zostanie on w Wandystanie. Zgodnie z wcześniejszą umową otrzyma
> on tekę Ministra-Dyrektora Referatu Systemów Informatycznych w
> Kancelarii Mandragora Jutrzenki. Zarządzenia w tej sprawie proszę się
> spodziewać w przyszłym tygodniu. Uprawnienia związane z zarządzaniem
> systemami informatycznymi będzie zatem w moim zastępstwie realizował
> ustępujący Mandragor, za co mu serdecznie dziękuję już w tej chwili.
>
> Od czasu, kiedy Mandragorat powstawał, uprawnienia Mandragorów znacznie
> się zmieniły. Zostały ograniczone, a ustrój ewoluował w kierunku
> demokracji ludowej. I słusznie. Właśnie demokracja ludowa to jest to,
> czego zwolennikiem byłem i jestem. Nie można niestety w warunkach
> wirtualnego państwa wprowadzić pełnej demokracji. Cała nasza bytność
> opiera się w zasadzie o zasoby sieciowe, a przede wszystkim o nasze
> własne systemy informatyczne ulokowane na wandejskim serwerze. Ktoś nad
> serwerem musi sprawować pieczę, bo Wandystan w warunkach prawa polskiego
> jest jedynie luźną grupą ludzi. Wśród tej grupy musi istnieć jedna
> (słownie jedna) osoba odpowiedzialna za zawartość stron internetowych.
> Aby uniknąć jakichkolwiek nieścisłości informuję, że serwer, na którym
> mieszczą się strony Wandystanu został przerejestrowany na moją osobę i
> za wszystko, co pojawi się na stronach internetowych Wandystanu w
> świetle polskiego prawa odpowiadam przede wszystkim ja. Nie ukrywam, że
> do serwera miałem dostęp zawsze, bez względu na to, jaką funkcję
> pełniłem i czy w ogóle jakąkolwiek pełniłem. Ja również piastowałem
> urząd Generalnego Inspektora Skarbu, który miał za zadanie zbierać
> środki na utrzymanie serwera. Istotnie, to z mojego rachunku bankowego
> dokonywane były płatności.
>
> Z wiedzy, jakiej zasięgnąłem w profilu posiadacza konta hostingowego, w
> najbliższym czasie kończy się abonament. Nie potrafię w tej chwili podać
> dokładnej daty, ale myślę, że już w dniu jutrzejszym będę mógł przesłać
> konkretne informacje dotyczące tego, do kiedy mamy abonament i ile
> trzeba zapłacić za przedłużenie konta. Wszystkie informacje w tym
> temacie w najbliższym czasie.
>
> Wszystkie osoby, które będą miały do mojej osoby jakiekolwiek sprawy
> proszone są o kontaktowanie się w następujący sposób:
> - w sprawach zwykłych za pośrednictwem maila
> - w sprawach niecierpiących zwłoki - za pośrednictwem telefonu.
>
> Gadu-gadu tymczasowo niedostępne. Muszę przypomnieć sobie hasło do
> starego konta :-). Obecnie korzystam z innego numeru, ale ten jest
> zarezerwowany dla "reala", dlatego prosiłbym raczej nie korzystać.
>
> Telefon część państwa zna, a tych, którzy są zainteresowani, zapraszam
> na priv.
>
> To byłoby na tyle... Towarzyszu Mandragorze-Seniorze, proszę jeszcze raz
> przyjąć moje podziękowania.
>
> (-) Michał P. Sobczak
> Mandragor Jutrzenki

Swietne przemowienie!

Jesli o mnie chodzi- zrezygnowalbym z monarchofaszystowskiego stylu i mowienia per "pan".

Nie zgadzam sie rowniez, ze nie moze byc demokracji bezposredniej. Moze byc, naszym zadaniem powinno byc ograniczanie roli Mandragorow do roli straznikow serwera i nic poza tym. Bez demokracji zawsze bedziemy tylko monarchofaszyzmem w przebraniu.

WIWAT MANDRAGOR SOBCZAK!

-- 
dekameron socjogramu


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Mon 04 Feb 2008 - 03:16:54 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET