Re: Wandystan: Zlozenie urzedu mandragorskiego

From: dr net. Bruthus oksymoron Perun- Radetzky <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 3 Feb 2008 18:17:02 +0100


03-02-08, tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com> napisał(a):

>
> Ja protestuję.
> Mandragorzy i Dekameroni nie powinni mieć nic do gadania. Od tego jest
> Prezydent, Churał i Pretor. Niech Mandragorzy dbają jedynie o ciągłość
> i płynność list dyskusyjnych, jak mniemam serwer Towarzysz Khand
> zachowuje. W efekcie otrzymujemy dodatkową, trzecią, nieskodyfikowaną
> i pozagabinetową władzę w postaci Towarzysza Khanda. Jak mu coś nie
> przypasi, to będą jaja :)))
>
> Ja widzę w takiej sytuacji inny problem. Zmiana konstytucji na taką,
> aby Khand legalnie mógł zachować władzę nad serwerem (nie może być,
> aby nie będąc Mandragorem wciąż mógł, jako "szary obywatel" -
> bezprawnie - administrować serwerem i domeną!), oraz dopisać procedurę
> nominacji, wyboru i odwoływania Mandragorów i ich zastępców, aby nie
> było tutaj żadnych niedomówień.

Kurwa, kolejny wieczor bicia rekordow na LDMW nadchodzi :)

Rzeczywiscie, jest niebezpieczenstwo, ze jesli Khand odda komus serwer, to beda jaja. Ale jak nie odda i sie wkurwi, to tez moga byc jaja. Ale wychodzimy z pewnej epoki. To dla mnie wieksza zmiana niz wandejski czerwiec i w koncu pozwoli nam skupic sie na Mandragoracie. Khand zaplanowal to tak chytrze, ze jestem pod wrazeniem.

Co do wladzy Mandragorow- zgadzam sie, ze trzeba ja ograniczac do roli stroza nocnego ;p

Obawiam sie tez jednego- skoro Mandragor Khand nominowal mnie na zastepce Mandragora- i to uwazam za istotne- to instytucja dekamerona powinna byc niezalezna od wladzy nowych Mandragorow. Bo nagle Czarnecki moze stwierdzic, ze mnie odwoluje i co wtedy?

-- 
brthz


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Sun 03 Feb 2008 - 09:17:05 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET