> Z resztą nawet w przypadku jednostki organizacyjnej nieposiadającej
> osobowości prawnej, nie słyszałem, żeby jej następcą prawnym mogła być
> osoba fizyczna...
Ja tam prawnikiem nie jestem i taki konstrukt wydaje mi się dość dziwny, niemniej jednak gdyby się namyślić, to mamy taką rzecz:
Osobowość prawna to tylko pojęcie.
Statut stowarzyszenia (w tym i partii) określa, kto dokładnie
reprezentuje organizację na zewnątrz - podpisuje, przybija pieczątki i
generalnie, kto podejmuje decyzje w imieniu całej organizacji na
zewnątrz. W małych organizacjach jest to zazwyczaj przewodniczący, lub
też dwie osoby - członek zarządu i ktoś wskazany przez
przewodniczącego (też z zarządu). Jak jest w dużych, to nie wiem.
Rozumiem wóczas, że ewentualnie taka osoba mogłaby mówić, że
organizacja wciąż istnieje, więc może ona "koncepcyjnie" reprezentować
ją niejako w spadku po pełnionej funkcji. Niemniej jednak z chwilą
rozwiązania organizacji, przestaje istnieć też potrzeba jej
reprezentowania, a więc i osobowość prawna. Statut organizacji winien
określić, co się wóczas dzieje z majątkiem, a jak nie statut, to
kodeks cywilny. Ale to i tak nie o to chodzi. Generalnie, na mój
prosty rozum, muszę się zgodzić z Towarzyszem Sobczakiem.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sun 03 Feb 2008 - 04:10:06 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET