> Nie towarzyszu Perun. Chodzi o to, że nawet podczas Waszej kadencji
> sprawy poruszane w RPZ często zwyczajnie zamierały. To efekt aktywności
> jej członków.
Trochę tak, a trochę nie.
Nie - bo większość spraw to było coś, co nie dało się ciągnąć.
Niemniej jednak RPZ zajmowała się jakimś nie udanym traktatem, od
jakiegoś dziwnego państwa, o ile sobie przypominam i to był jedne z
plusó jej istnienia
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Tue 29 Jan 2008 - 04:42:59 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET