>
>
> Moim zdaniem porady ambasadorów w RPZ byłyby skuteczniejsze niż takiego
> np. Trybuna, który jednak zajmuje się zupełnie czym¶ innym, aniżeli
> ambasadorowie (pomijaj±c sprawę, że obecny prezydent zna zagadnienia z
> p.z. z autopsji - nie zawsze będzie jednak taka miła sytuacja). Ci
> drudzy koniec końców siedz± w p.z. na codzień.
Prosze zwrocic uwage, ze ambasadorzy sa powolywani przez Prezydenta. A moim zamyslem przy powolywaniu RPZ bylo umozliwienie roznym opcjom i wizjom PZ doradzania prezydentowi.
Przy samych ambasadorach RPZ nie ma sensu.
Moze RPZ powinna sie skladac z bylych prezydentow lub bylych KLSZoczywiscie tylko tych, ktorzy beda chcieli. To bylaby kadra przygotowana do doradzania prezydentowi.
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 29 Jan 2008 - 02:53:07 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET