Dlatego to ja wykładam dyplomację.
> Człowiek, który wywodzi się z klasy pracującej nigdy nie
> będzie doskonałym dyplomatom według tego Waszego wykładu. Poza tym
> Wandystan jest od przełamywania konwenansów i jest krajem miłującym się
> w absurdach i moim zdaniem prowadzenie dyplomacji zupełnie po swojemu,
> bez tej pierdolonej etykiety ma tutaj swoje uzasadnienie.
Problem etykiety nie wystepuje w zasadzie w dyplomacji państw wirtualnych z uwagi na brak spotkań face to face (co najwyżej w formie pisania listów).
> Takie
> sztywniactwo mnie wkurwia, dlatego szybko staram się przejść z
> rozmówcami na ty i gadać na luzie. Widzę, że to działa. Nie wszyscy
> lubią konwenanse.
Tak, ale rozmowa prezydenta z królem per Ty na gg jest normalna, no chyba ze sie druga strona obrazi. Jednak dokumenty i oficjalne działania muszą mieć znamiona "oficjalne", a Prezydent MW nie jest osobą prywatną i nie może robić co się mu podoba, bo występuje nie w imieniu iksińskiego tylko w imieniu państwa - Mandragoratu Wandystanu i własnie to państwo może kompromitować takimi a nie innymi posunięciami politycznymi, a dopiero w drugim rzędzie siebie. Wiec nie jest to sprawa pierdolenie osobistego Kellera lecz sprawa natury publicznej.
>
> Co jednak nie znaczy, że wszyscy ich nie lubią i czasem trzeba się
> dostosować. Tylko czasem i tylko na jakiś czas.
>
> --
> Arkadij Suczysyn Magov
> Drogi Lider
Mają powyższe na uwadze pozostaję na stanowisku jak na wstępie...
Keller Received on Sun 27 Jan 2008 - 04:22:41 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET