Re: Wandystan: Ustawa prezydencka o wynagrodzeniach urzędników państwowych

From: tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 25 Jan 2008 17:22:55 +0100


25-01-08, Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał(a):

> I tu się mylicie towarzyszu. Ustawodawca dokonał analizy (excel+nieco
> swoich talentów) i poruszył w niej w.w. problemy.

Analizy ekonomiczne winny być przedstawiane wraz z rojektem ustawy, tak uważam. Niemniej jednak ja nie rządzę, więc mi tam rybka.

> 2. Jest tylko JEDEN buduar. A dlaczegóż to?

Jest dwóch buduarów. Jeszcze jeden w Winnicy. Podobno jest kolejny w Precelkhandzie, niemniej jednak nie wiadomo, czy to nie dezerter na rzecz Sarmacji. To rażące pominięcie może się skończyć agresywnym protestem w GWS!
:D

> 3. Buduar nie może tknąć kasy bez zgody Rady Narodowej danego regionu,

Właśnie. Tu jest kolejny problem.
Raz - jako buduar zwracam się z gorącą prośbą o przesłanie mi wszelkich przepisów dotyczących Rady Narodowej regionu. Dwa, że skoro nie przypisujemy mieszkańców do miast, to czym jest owa Rada? Może w danym dniu składa się z tych, co akurat przebywają w danym mieście? Np. spora część to nieaktywni nowicjusze - przyszłe martwe dusze, a reszta przypadkowi podróżnicy. Aby sprawować swój urząd należycie, proszę o wyjaśnienie tej kwestii.

>
> 4.Poruszacie też sprawę, której faktycznie nie było w moich rozważaniach
> - miasta handlowe, a miasta wydobywcze. Myślę jednak, że ten problem da
> się rozwiązać - poprzez lekkie zwiększenie pensji buduara

No akurat jako buduar to pensję mam w dupie i sram na nią. Sam sobie wykopię tyle złota, ile uznam za stosowne.

> Poza tym dla buduarów
> też byłaby to forma rywalizacji (gdyby wszyscy byli aktywni) - liczba
> aktywnych mieszkańców i dochody danego regionu.

No ale miejsce zamieszkania jest zmienne, ktoś akywny może przebywać raz tu, raz tam, a raz gdzie indziej, zależnie od tego, gdzie będą surowce, jakie będzie chciał eksploatować. Poza tym co to znaczy, aktywny w regionie?

> 5. Jeżeli boicie się o to, że finanse nam się skończą - to nie musicie.
> Otóż codziennie obserwuję, mniej więcej o jednej godzinie stan środków
> finansowych państwa i zaobserwowałem, że on tyje z zawrotną prędkością
> średnio o ok. 3 en./dzień. Co za tym idzie w ciągu miesiąca nasz
> przychód wyniesie 90 en., a przy zapasie 200 en. jaki mamy teraz daje
> nam to doskonałe pole manewru.

No, to dobrze! Trzeba mieć na uwadze ten wskaźnik, może akuratnio dziś to nie ma większego znaczenia, ale może kiedyś...

>
> Dziękuję za uwagę. Nie osądzajcie mnie towarzyszu zbyt pochopnie. Wbrew
> pozorom myślę.

Towarzysza osądzą wyborcy!
:D

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 4657938
Received on Fri 25 Jan 2008 - 08:22:57 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET