Re: Wandystan: Ustawa prezydencka o wynagrodzeniach urzędników państwowych

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 25 Jan 2008 16:18:21 +0100


tow. Struszynski pisze:
> Ave! Tak ode mnie
>
>
> 25-01-08, Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
>
>> Ustawa o wynagrodzeniach urzędników państwowych

>
>>  Art.2
>>  Następującym urzędnikom nie występującym w konstytucji przysługują
>>  następujące miesięczne wynagrodzenia:
>>  1.	sekretarzom urzędników państwowych wymienionych w art. 5 ppkt a) i b)
>>  niniejszej ustawy – 1-2 engelsy w zależności od stopnia trudności
>>  pełnionej funkcji (decyduje prezydent po konsultacji z odpowiednim
>>  urzędnikiem)
>>  2.	szefowi SB – 5 engelsów
>>  3.	dowódcy SAL – 4 engelsy
>>  4.	innym urzędnikom powoływalnym – 1-2 engelsy w zależności od stopnia
>>  trudności pełnionej funkcji (decyduje prezydent)
>>

>
>>  Art.5.
>>  Prezydentowi MW przysługuje prawo do przyznania premii za wyjątkową
>>  aktywność dla maksymalnie dwóch z powoływanych przez siebie urzędników
>>  do wysokości ich 50% miesięcznego wynagrodzenia.
>>

>
>
> Niniejsza ustawa w artykule 5 nie posiada podpunktów, do jakich
> odwołuje się art. 2 pkt. 1.

Poprawię. Podczas kopiuj wklejstwa doszło do przeoczenia powinno to być oznaczone jako art. 1 pkt 1 i 2.

>
> Co do art. 2 pkt 4 - co to ma znaczyć, że decyduje prezydent - a jak
> buduar powoła sobie urzędnika, sekretarza itd?

To będzie go finansował z budżetu lokalnego. To jak buduar dysponuje budżetem lokalnym, co może i czego nie pojawi się w ustawie o Skarbie Państwa, tej którą napiszę po sesji. Prezydent ma ostateczny głos w kwestii pensji dla urzędników szczebla centralnego.

Buduar jest tutaj jednostką dość specyficzną - bo może dojść do sytuacji, że będzie brał pensję od budżetu centralnego oraz z lokalnego. I będzie to legalne. Z tym, że musi to być udokumentowane, a Rada Narodowa musi się z tym zgodzić, ale to kwestia odrębna :)

Pozatym nie wypada w
> akcie prawnym stosować tekstu w nawiasach - takie jest moje zdanie, co
> nie znaczy, że to racja ostateczna.
>

To właśnie nazywam khandyzmem. :D Nie wypada, ale chuj z tym. To nie jest realne. Widziałem ustawy pisane w tekście jednolitym pozbawione artykułów i podpunktów i to tu w Mandragoracie.

No, ale jak Lud będzie chciał to i to zmienię...

-- 
Arkadij Suczysyn Magov
Drogi Lider
wandu-wandu: 9554315

"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Fri 25 Jan 2008 - 07:18:29 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET