Re: Wandystan: Odezwa Prezydenta do Ludu

From: tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 24 Jan 2008 15:26:37 +0100


24-01-08, Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> Towarzysze!
>
> Oto widzę pewne niezadowolenie społeczne z części moich działań. Wiem,
> że generalnie jestem lubiany co pokazała sonda (70% poparcia
> społecznego). Jednakowoż chciałbym raz na zawsze rozliczyć wydarzenia
> czerwcowe, raz na zawsze stanąć oko w oko z obecnymi władzami KS i
> porozmawiać o przyszłości. Wspólnej lub nie - to okaże się w praniu. (...)

Towarzyszu Prezydencie, jako człek nie za bardzo mający coś wspólnego z WC i z Sarmacją, nie czujący tych klimatów kompleksu sarmackiego, rozumiejący jedno, że po przez wydarzenia WC Wandystan stał się autonomiczny, niezależny i wolny, pragnę powiedzieć, że dla mnie szokujący jest ten SKOWYT obywateli wandejskich, to poczucie krzywdy. Jakby mieli za złe, że Wandystan jest niepodległy, rządzi się sam i niezależny od jakichkolwiek dziwnych układów. Rozumiem przez to, że niektórzy obywatele z utęsknieniem rozpamiętują bytność w Sarmacji i oddaliby wszystko za to, aby cofnąć czas, aby Wandystan nadal pozostawał w Sarmacji, abyśmy wciąż byli narodem poddanym.

Ja rozumiem, że JKM podpisał kiedyś tam niekorzystny dla siebie traktat z Wandystanem, i nie wiedział jak się wyplątać. Wymyślił takie rozwiązanie, że Wandystan poszedł w chuj, i zaczął się rządzić sam. Dla mnie jest to zajebiste, bo nie wyobrażam sobie Wandystanu jako prowincji jakiegoś gówna, jak to rzekł Mandragor - portalu społecznościowego.

Co to za pierdolenie, że mają przepraszać itd. Za co, do kurwy nędzy, za to, że Wandystan jest niepodległy? A może za to, że jesteśmy takimi wielkimi i dumnymi panami że nie wolno było nas potraktować tak, jak potraktowano? Przepraszam - nie nas, bo nie mnie.

Idei okrągłego stołu kompletnie nie rozumiem, po co to i czemu miałoby służyć? Mówi się, że wyjaśnianiu przeszłości. Ale co tu jest do wyjaśnień? Jak ktoś chce się bawić w Sarmacji, niech się tam kurwa bawi dalej i tam sobie wyjaśnia. Jak mu odebrano majątki, niech tam o nie walczy.

Dla mnie, nie ma Sarmatów jako takich. Są tam jacyś użytkownicy, ubezwłasnowolnieni przysięgą wierności i bezrefleksyjnej służebności JKM, który i tak o wszystkim decyduje. Nie ma Sarmatów - jest tylko JKM. Jaki kolwiek głos użytkownika - jak to Mandragor stwierdził - portalu społecznościowego, jest niereprezentatywny i tylko i wyłącznie jest formą zabawy tegoż użytkownika, nie jest głosem Sarmacji. Jeżeli jakieś rozmowy mają być prowadzone, to bez pieprzonych pośredników - niewolników, których zdanie i tak nic nie wnosi. Bo chyba JKM sam ma swoje zdanie i potrafi decydować. Owy okrągły stół rozumiem jako propozycję jakiegoś znudzonego użytkownika owego portalu JKM, który nie ma z kim pogadać tamże, i chce pogadać z kimś od nas. Tyle, o dupie maryni, czy czymkolwiek.

Nie rozumiem tych całych emocji, jakie temu tu towarzyszą.

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 4657938
Received on Thu 24 Jan 2008 - 06:26:42 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET