Owszem towarzyszu. Zdecydowaliśmy się odejść, jednakże nie od razu. Rozmowy na czacie w rzeczywistości, z mojego punktu widzenia nie przyniosły nic poza tym, że dostrzegłem wtedy realną szansę na to, że Wandystan odejdzie. Dla mnie, po tym czacie było jasne, że jest to kwestia czasu i moim zdaniem właśnie tam zapadła decyzja, mimo że głosowanie wskazało coś innego. Po prostu czuło się ducha rewolucji i gotowości do odejścia.
A o jakiej sarmackiej wersji MW mówicie, bo tego momentu chyba nie pamiętam?
> Sarmacja nas wydymala. A Wam jeszcze wyprali mozg. Za to na pewno Sarmaci
> sie ciesza, ze maja prosarmackiego prezydenta MW, ktory byl w stanie
> uwierzyc w jakas wydumana wine Wandejczykow. Mozemy sobie tylko
> pogratulowac.
>
Perun obrażaniem mnie nic nie wskóracie, a po prostu pokazujecie, że po raz kolejny znaleźliście coś o co możecie się przyjebać do Prezydenta, którego zwyczajnie nie lubicie. Nikt mi mózgu nie wyprał, bo doskonale znam sytuację i wiem co się działo. Wiem też, że nie ponoszą za to winy wszyscy Sarmaci, wiem, że byliśmy atakowani przez bazylianów, widziałem strony Sarmackie w momencie ogłoszenia stanu wyjątkowego kiedy po odświeżeniu strony głównej KS nagle zniknęło wszystko co związane z MW. Mnie też to kurwa bolało! Ale dosyć tego kurwa! Ile można to rozpamiętywać? Kolejny rok? Dwa? Trzy? Osiem? Będziemy nienawidzić Sarmacji, przez jebaną piątkę wspaniałych do dnia jej upadku?
-- Arkadij Suczysyn Magov Drogi Lider wandu-wandu: 9554315 "Vandystan albo vśmierć!"Received on Thu 24 Jan 2008 - 03:47:20 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET