Re: Wandystan: Okrągły stół sarmacko-wandejski

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 23 Jan 2008 23:35:04 +0100


Iwan Maria de Folvil-Arped pisze:
> 2008/1/22 tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com>:
> 

>> 22-01-08, dr net. Bruthus oksymoron Perun- Radetzky
>> <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
>>
>>> Ja mam zepsute kodowanie.
>> Przyjmuję to na słowo, mając nadzieję, że inni czytają mnie bez
>> znaczków. Wracając do tematu:
>>
>>> Co do Dreamlandu- nie jest imperialistyczny, nie
>>> wyrzadzil nam krzywd i jest stabilna mikronacja. Tyle. Do tego nas
>> lubia.
>>
>> Ja tam nie wiem czy nas lubią. Ktoś powiedział, że mogliby się zbliżyć
>> do MW, ale to nie znaczy, że wszycy co do jednego z niecierpliwością
>> czekajÄ… na patetyczne wkroczenie Sarmackiej Armii Ludowej na
>> dreamlandzkie ulice i już szykują kwiaty, aby je wręczać naszym
>> dzielnym złołnierzom. A że krzywd nam nie wyrządzali, to zapewne i
>> stąd, że prawdopodobnie od Dreamlandu zawsze trzymaliśmy się z dala,
>> jak też i oni nie są z natury swej agresywni. A imperialistami być
>> muszą, bo każdy monarchofaszysta to imperialista i złodziej
>>
>> :D
>> --
>> Towarzysz Struszyński,
>> gg: 4657938
>>
>>
> Fakt. Nie mam nic do Dreamlandu ale zastanówcie się Towarzysze, czy chcecie
> zobaczyć ichniego konia? Pozatym ta nagła sympatia z ich strony wydaje się
> interesowna i nazywa się Cintra-2 moim skromnym zdaniem. Nie to, żebym był
> przeciwko wspólnej gospodarce. Z chęcią bym ponapadał razem z Radzieckim na
> nich gdzieś pod Ekorzynem. Należy sobie jednak , Towarzysze, zadać pytanie w
> duchu materialistycznym: co Ludowa Ojczyzna mieć będzie z kontaktów z
> Dremlandem?Oprócz zabawy w C-2 na którą nie wszyscy mają czas.
> 
> Bananów i Słodkości
> 
> 

I to jest moim zdaniem pieprzenie. Moje osobiste kontakty z Dreamlandem zaczęły się w momencie kiedy objąłem urząd. Od samego początku Dreamlandczycy okazali się niesamowicie mili, do tego stopnia, że aż momentami wiało nudą ;) Jednakże zarzucanie im, że łaszą się do nas, bo chcą Cintrę jest bardzo nie fair z mojego punktu widzenia. Jestem w bardzo dobrych relacjach z ichnim MSZ i wierzę, że wcale nie chcą się dorwać do Cintry, a poprostu uzyskać kolejnego, silnego sojusznika. Zauważcie, że zostaliśmy wymienieni zaraz po Scholandii, z którą są w Sojuszu. To samo w sobie silnie świadczy o ich chęci do współpracy.

Ponadto KD pracuje nad własnym systemem, jednakże wiem też, że żyje tam stosunkowo duży odsetek antysystemowców, którzy systemu nie chcą dla zasady. Jednakowoż - jeżeli miałoby dojść do włączenia KD do Cintry - nie oponowałbym. Jednakże zachęcać też nie mam zamiaru. Ich wybór.

-- 
Arkadij Suczysyn Magov
Drogi Lider
wandu-wandu: 9554315

"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Wed 23 Jan 2008 - 14:35:12 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET