I tak i nie. Bo jak jest wszechobecna nuda, to wtedy ktos musi to aktywowac - a jak jeszcze trafi sie zly prezydent, to musi to robic mandragor. I prosze sie nie oburzac, tak po prostu bylo. Ja sie tylko ucze na bledach. Na szczescie prezydentow mamy dobrych. I oby tak bylo przy kolejnych - ale roznie moze byc.
A gdyby bylo tak, ze lista jest samonapedzajacym sie mechanizmem, to w zasadzie rzad moze byc chujowy, mandragor spac, a i tak bedzie sie wszystko ciagnelo - tutaj wystarczy popatrzec na Sarmacje ktorej populacja przekroczyla owa mase krytyczna o ktorej ja z michasiem caly czas mowimy - owa Liczbe Wandera-Khanda. Co tam sie dzieje? Ksiaze w Baridasie. Regentem Kwazi - taki bardzo sympatyczny, grzeczny, ulozony, zawsze dla mnie mily, kawalek wirtualnego drewna. (bez urazy, naprawde szacunek - dobry bylby z niego mandragor od systemow, bo mandragor moze taki byc, ksiaze Sarmacji z tamtejsza tradycja juz nie, chyba zeby zmienic ta tradycje, na co przy monopolu kinderneostradyzmu nie ma szans) Rzad taki, ze nawet nie wiem kto jest kanclerzem (z calym szacunkiem) - a mimo wszystko aktywnosc jakos tam sama Sarmacja sie napedza, bo ludzie zyja wlasnym zyciem.
khand Received on Wed 23 Jan 2008 - 01:34:02 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET