Wandystan: Re: [ChL] LDChL rusza!

From: Mandragor Khand <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Wed, 23 Jan 2008 09:16:50 -0000

> Zależy. Ownerstwo listy można dowolnie zmieniać, np. list google.
> Admin może się zrzec praw, ktoś inny może je przejąć. Ustawa
> określać
> może kto w jakim momencie i na jakiej zasadzie jest ownerem.
> Oczywiście, zapisy wskazywały by również Mandragora jako tę osobę,
> która w przypadkach krytycznych przejmuje listę (gdy nie ma
> ustawowego
> urzędnika gotowego do przejęcia w normalnym trybie, zaś
> dotychczasowy
> urzędnik nie może, nie powinien, nie chce), bądź tworzy nową, jeżeli
> stara zostałą utracona, przejęta, czy z innych powodów nie służy
> ustaowwemu celowiu

No wlasnie. Jeszcze raz powtarzam o co mi chodzi. Mozna przyjac ze wszyscy trybiuni beda uczciwi i pracownici. Ale nie beda. Predzej czy pozniej moze pojawic sie kiepski trybun. Wystarczy oszust. Wystarczy osoba olewajaca calkowicie kwestie. Nie ukrywajmy, ze problem nic nie robiacych urzednikow jest Wandystanowi obcy. Teraz jest dobrze, ale roznie bywalo.

To fakt.

I teraz sa 2 wyjscia.

  1. mamy oszusta lub nieroba, i Sad nakazuje przeniesienie ownerstwa. Tamten oczywiscie ma to w dupie wiec tworzy sie nowa legalna liste. OKEJ.
  2. dajemy ownerstwo stalemu urzedowi, ktory zmienia sie raz na wirtualna ere - mandragorowi.

Plusem rozwiazania 1) jest demokratyzacja - ale przeciez mozna ja osiagnac rowniez przez to ze np. trybun bedzie moderatorem, a owner nie bedzie mial prawo nic robic z lista poza jej formalnym posiadaniem - jak jest teraz.

Minusow jest jednak moim zdaniem wiecej. Jesli bedzie wiele nielegalnych list churalow, panstwowych, rzadowych, srakich i owakich - to jest realna szansa na to ze pojawia sie 2, 3, 4 niby legalne Wandystany - a napewno - gdy jeden z tych Wandystanwo bedzie mial poparcie imperializmu. Takie sytuacje w przypadku Baridasu mialy miejsce.

Pozatym cala idea konstytucji polega na tym, ze za poszczegolne domeny zycia panstwowego decyduja poszczegolni urzednicy. I tak calosc wladzy wykonawczej ma PREZYDENT. Calosc przewodniczenia ustawodawstwu - TRYBUN, calosc sadownictwa pierwszoinstancyjnego - PRETOR i tak dalej. I w to sie wpisuje tez mandragor jutrzenki - ktory w calosci powinien byc DZIERZYCIELEM miejsc publicznych - poniewaz o czym stanowi art 58 jest gwarantem ciaglosci. Z tego, ze jest gwarantem w zadnym wypadku nie moze wynikac, ze ma jakies uprawnienia do decydowania o wygladzie listy i tak dalej. Bo nie ma. Uprawnienia jako takie ma tylko w zakresie systemow informatycznych sensu stricto - to jest np. w stosunku do cintry. Natomiast z art. 58 w zawiazku z art. 63 (ten mowi dlaczego jutrzenka a nie socjogram) w zwiazku z art. 1 (i to w aspekcie ze nia ma zasady panstwa prawnego, wiec nie wszystko musi byc regulowane przez ustawe - a zatem moze byc przez zwyczaj konstytucyjny - a taki z pewnoscia jest - zawsze kazdemu wydawalo sie oczywiste, ze mandragor ma ownerstwo wszystkich publicznych miejsc a takze z art. 1 dlatego ze mowa tam o FAJNYM PANSTWIE WIRTUALNYM - czyli wskazaniem na istote panstwowosci, ktora rozni sie od realnej) wynika, ze w obecnym stanie prawnym, w moim przekonaniu istnieje norma, wedlug ktorej mandragor jutrzenki jest ownerem wszystkich miejsc publicznych.

Przy czym poniewaz norma ta wynika z dosc zlozonej interpretacji, sadze ze zwykla ustawa moglaby to w jakims tam zakresie zmienic - ale takze nie nieograncizonym - poniewaz nie moglaby ograniczac prawa mandragora do bycia gwarantem - bo jest to norma ponadustawowa.

khand Received on Wed 23 Jan 2008 - 01:16:53 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET