Ee, EEe. Nie. Wtedy Sarmacja praktycznie podupadła i nic się nie działo. Teraz tka bardzo tego nie poczuliśmy, jasne, że na to mają wpływ ilości osób, ale mówię o aktywności samej.
> Mlodszy byles, jak my wszyscy:) Wtedy
> po prostu Sarmacja miala swietny poziom w 2004.
Taaa, byłem młody i głupi, porzuciłem Sarmację chwilę przed rozpadem, bo mnie wtedy denerwowały i wręcz smuciły te kłótnie. :D
> Jak odeszlismy to
> ludzie zalowali, moze nie mnie, ale Michasia z pewnoscia, Damiana i
> wielu innych... Pozatym wtedy Sarmacja byla mniej liczba jednak, wiec
> to kilkanascie osob to byl spory odsetek.
Khand, Mirth, Michas - żałowaliśmy. ;)
> Teraz MW w KS byl srednioaktywny - gorowalo kinderneo, wiec az tyle
> sie nie zmienilo. Ostatni przejaw wysokiego poziomu, pomijajac rzad
> Czarneckiego - ktory trwal chwile - mial rzad Rabiego.
Co racja to racja... nudno w KS się zrobiło, ale nad tym też pracujemy. :D
> Szkoda, ze
> Kefas zgodnie z zamyslem do czego i ja i Michas go namawialismy - nie
> abdykowal na jego rzecz. Pomijam jego dziesiejsza niekatynosc - ale
> pewnie bylby aktywny gdyby byl Ksieciem. A bylby dla bardzo dobrym.
> Wtedy na bank nie byloby secesji.
Ja osobiście za bardzo się przyzwyczaiłem do Kefasa i do czegoś w stylu Kefas = JKM. Inny Księcia traktowałbym wręcz z góry. ;)
-- fajny poseł (już nic nie życzący) Zbyszko wicehrabia von Thorn-BrowarczykReceived on Tue 22 Jan 2008 - 14:44:39 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET