> Fakt. Nie mam nic do Dreamlandu ale zastanówcie się Towarzysze, czy chcecie
> zobaczyć ichniego konia? Pozatym ta nagła sympatia z ich strony wydaje się
> interesowna i nazywa się Cintra-2 moim skromnym zdaniem. Nie to, żebym był
> przeciwko wspólnej gospodarce. Z chęcią bym ponapadał razem z Radzieckim na
> nich gdzieś pod Ekorzynem. Należy sobie jednak , Towarzysze, zadać pytanie w
> duchu materialistycznym: co Ludowa Ojczyzna mieć będzie z kontaktów z
> Dremlandem?Oprócz zabawy w C-2 na którą nie wszyscy mają czas.
Oczywiście, takie rzeczy trzeba rozważyć. Ja mam na myśli interes intelektualny, kulturowy i o takim cały czas mówię. Wszystko inne wymaga dokładniejszego przemyślenia.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Tue 22 Jan 2008 - 13:10:33 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET