> Lubiom lubiom - jak pisze pomiot noetraktowy. Ale byly czasy ze nie
> lubili. Sam tow. Svoboda psioczyl na nas ze ho ho! a teraz wymysla
> nam tytuly spoleczne. Sadze, ze jest to kwestia Ducha Swieckiego.
> Monarchofaszysci o otwartych sercach predzej czy pozniej staja sie
> dobrymi towarzyszami, jak tow. Pawel Swoboda czy np. tow. Wakowski.
No dobrze, to mo¿e i lubi nas parê osób, a mo¿e traktuj± jako ziekawostkê zoologiczn±, a mo¿e jakie¶ kinderneo dojrza³o i zobaczy³o, ¿e Wandystan to jednak fajna zabawa. Tak czy siak, pamiêtakmy te¿ o Tow. Kellerze, który jest tam fragmentem i to solidnym, historii.
To na co czekamy?
Piszmy list do ichniejszego komisarza spraw zagranicznych, ale to ju¿ :)
-- Towarzysz Struszyñski, gg: 4657938Received on Tue 22 Jan 2008 - 12:56:07 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET