M.in. to również miałem na myśli. Nie zabardzo czuję ten klimat jakiejś zawiści, zemsty, urazy. Niby za co? Za to, że Sarmacja jest takim genialnym, zajefajnym, niezastąpionym i ukochanym miejscem do v-życia i wypięła na nas tyłek? Kompleks sarmacki zatruwa LDMW. Poczucie krzywdy jak już jest, to jest obecne u poszczególnych jednostek, niechaj więc się bawią w ten cały kompleks sarmaty w pozwach cywilnych, a nie uzależniają od tego działalność władz państwowych.
22-01-08, Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> Okrągły stół ma za zadanie postawienia rozmówców na równi sobie - jeden
> na przeciw drugiego, dwóch totalnych antagonistów, i podjęcie decyzji,
> wspólnej, czy coś robią ze swoimi stosunkami czy nie, czy rozpoczną
> rozmowy czy nie, czy skończą się ignorować czy nie.
>
> Okrągły stół nie ma za zadanie podłożenie się sarmatom, powiedzenie im,
> że są wielcy, podłożenie się.
>
> Poza tym chciałbym zauważyć, że to ich Kanclerz, skontaktował się w tej
> sprawie bezpośrednio ze mną i dobijał od tygodnia. To on wyszedł z
> inicjtatywą działania w tej materii, ja tylko dałem pomysł formuły
> rozwiązania problemu jakim jest OS.
Wg. mnie, jeżeli władze jakiejś mikronacji zabiegają formalnie i oficjalnie o kontakt z naszymi władzami, to dla czego by im tego odmawiać? Jakim prawem mamy się stawiać jako lepsi od wszystkich innych i odmawiać oficjalnych rozmów wg. protokołu dyplomatycznego?
Ale zresztą, nie mnie jest to dane osądzać. Jestem przykładem nowego pokolenia, może faktycznie starsze pokolenie nie może przejść wobec tej sprawy obojętnie. Może i faktycznie sytuacja w jakiej dyplomaci Sarmacji i Wandystanu mieliby rozmawiać, jest problemem.
Nie wiem, co ów jegomość pragnie osiągnąć i o czym mówi, jak też nie rozumiem idei okrągłego stołu. Ale cóż, srał na to pies.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Tue 22 Jan 2008 - 12:02:21 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET