> 22-01-08, Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> > Towarzysze!
> > W czerwcu miały miejsce wydarzenia, które nas, Wandejczyków doprowadziły
> > do uzyskania niepodległości. Wydarzenia te mimo wszystko nie były dla
> > nas przyjemne i wywarły bardzo silny wpływ na nasze dzisiejsze relacje
> > wandejsko-sarmackie.
>
> Ja osobiście mam jużdość tej całej gadaniny o Sarmacji. Jaka to ona
> wspaniałą, jaka genialna, jaka kochana, że wszyscy jesteśmy sarmatami,
> że jeden naród dwa państwa, że tyle to wysiłku włożyliśmy w rozwijanie
> sarmacji, że tak tam było świetnie, co to sarmacie teraz nie
> wymyślili, a że nas nie chcieli, to jacy teraz są be itd. Ja jestem
> Wandejczykiem. Nie rozumiem tego. Tj. rozumiem w tym sensie, że są to
> korzenie, że ktoś działał tam, a tera tu itp. Niektórzy wciąż są w
> Sarmacji aktywni, i najwyraźniej oziębłość stosunków Sar - Wand w
> ogóle im nie przeszkadza.
>
> Ale nie trafia do mnie ten cały kompleks niższości względem Sarmacji,
> nie czujętego klimatu. Dla mnie Wandystan nie jest przystawką do
> Sarmacji. Może i taki był zamiar początkowy, ale twórcy muszą wziąść
> poprawkę na to, że w Wandystanie narodziło się nowe pokolenie, które
> Sarmacje zna tylko ze słyszenia, zaś jedynym znanym im krajem
> mikronacyjnym jest Wandystan, jest to jedyna ich v-ojczyzna, na dobre
> i na złe.
>
> Jestem zdania, że powinniśmy dryfować (bądź dyfundować - niepotrzebne
> pojnęcie skreślić, w zależności od tempa procesu) w kierunku innego
> molocha, np. Dreamlandu, czy Scholandii. Osobiście wolałbym bardziej
> nawiązać bliższe więzi z Dreamlandem niż Sarmacją.
>
> A wracając do tematu - Towarzyszu Prezydencie, jak najbardziej, gadać,
> pertraktować. Może okrągły stół to zbyteczne hasło, po prostu trzba
> tam wysłać maila i zacząćCo było to było, rozmowy. Formalne,
> nieformalne, o dupie maryni, o czym kolwiek. Ja jako buduar GWS jestem
> otwarty na współpracę z miastami Sarmackimi.
>
> --
> Towarzysz Struszyński,
> gg: 4657938
>
>
Osobisnie nigdy si enie uwazalem za sarmatÄ™. Jestem baridajczykiem. Moje
v-lewicowe przekonania stawialy mnie zawsze blizej MW niz samej Sarmacji.
Tyle z osobistych wynurzen:P
Popieram tow. Struszynskiego aczkolwiek jako ktos komu WC zlamal poglad na v-swiat dodam: na szczeblu poloficjalnym mozna wspopracowac. Ale dopoki nie przeprosza za KON - nie tylko Wandystan ale przede wszytskim wlasnych obywateli to nie ma mowy o wspopracy na szczeblu miedzypanstwowym.
Howgh!
-- podlord Ivo Marija "Ingawaar" de Folvil-Karakachanow Baridajczyk z ADHD Stały bywalec sklepów nocnych i restauracji dworcowych. Robol i poeta. gg: 5605921 [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 22 Jan 2008 - 10:38:04 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET