"Czołem jebany pracowniku akademicki!"
Czy Tow. Ojciec ma jakies problemy w LUWie? No tak sie zracac do dziekana Wydzialu Pedagogiki Rewolucyjnej...
"Ucz się języków, kurwa. Skąd tacy wychodzą, że języków kurwa nie
znają. I niby doktorant, który z kolei od innych wymaga żeby kurwa na
dyżury latali. (sorki, dostało Ci się za całokształtowy urok moich
studiów. Nie bierz do siebie :-P)"
Musze sprostowac- doktorem, a nie doktorantem LUWu jestem juz od kilku miesiecy. Radze sledzic wydarzenia w kraju. A na dyzury w LUWie zapraszalem, fakt, ale byly to luzne spotkania. Nic nie poradze, ze jak sie dla dobra studentow zrobi dyzury piec dni w tygodniu, godzinke rano i godzinke wieczorem, to Radziecki lata jak za sraczka na wszystkie spotkania. Moze powiem Wam to publicznie- TAK, AKCEPTUJE WASZ TEMAT. Bo sluchanie dwa razy dziennie omowienia tego samego konspektu...
""Od (chyba, to jest poczatek zdania czy coś było wcześniej?)
pierwszego odkrycia, i to jakiego! Swobodna (lub naturalna) energia i
skuteczność łączą się, również będąc (tych ostatnich czterech słów
szczerze mówiąc nie zrozumiałem, improwizuję) w duchu bardzo
oldskulowym, tym z lat 80, ze zrozumieniem (znajomość?) kilku akordów,
tempa rozczochranego (chyba o to chodzi...), złością (i tego
wyrażenia dalej nie zrozumiałem, to chyba idiom, albo ja nie potrafię
tego dobrze przetłumaczyć, ale generalnie chyba chodzi o to, że silna
ta złość :-P) wyprowadzanego pittbulla na labradora (?) ... w sumie
dobre."
Tyle. Jak się ściągnie to posłucham."
No to jak ja mam sie latami uczyc francuskiego i dojsc do poziomu "tego nie znam, tamtego nie rozumiem, a to jest jakis idiom, a moze tu jest poczatek zdania" ;p to ja dziekuje.
pozdro Stary
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Thu 17 Jan 2008 - 23:54:14 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET