A to sie zle domyslasz.
Odszedlem po dokladnym przemysleniu sytuacji- definitywnie. Wracac nie zamierzam, bo czasu mam malo a wiecej miec go nie bede. A nawet jesli bede, to jednak trzeba wiedziec kiedy ze sceny zejsc- ten etap sie zakonczyl.
Kiedy odchodzilem przyslugiwal mi przywilej wyznaczenia nastepcy. Wyznaczylem Khanda nie dlatego, zeby miec furtke do powrotu, ale dlatego, ze nie mialem stuprocentowego faworyta do nastepstwa. Glownie z powodu doswiadczen historycznych- kiedys takiego faworyta mialem, i okazalo sie, ze gdybym go mianowal bylaby to decyzja pochopna (mowie o Pawle Milewskim). Dzis jest jedna osoba ktorej ufam i ktora bym widzial na tym stanowisku. I byc moze bedzie ona wkrotce mianowana, kto wie. Ale tu musi byc 300% pewnosci. Bo Mandragor nie moze sie zmieniac- to musi byc filar stalosci i stabilnosci. Dotad bylo ich dwoch- teraz, jesli dojdzie nowy, musi byc gwarancja, by bylo to na dlugo.
-- Lord Wander Szary Obywatel "Ja nie wierze Pani w dobra wole" - D. DrazkiewiczReceived on Sat 12 Jan 2008 - 13:53:38 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET