No tak bywa, w okresach kiedy tow. Winnicki nie ma czasu na w pelni stala zabawe. Bylo zrzeczenie sie tytulu jakies 4 miesiace temu juz
khand"
Domyslam sie, ze Michasiowi nie w smak wybor nowego Mandragora, skoro sytuacja tra tak dlugo. I w sumie chyba wszyscy czuliby sie dziwnie, gdyby wybrano nowego Mandrgora, ktory nie bylby Michasiem. Ale moim zdaniem obecna sytuacja jest nie do utrzymania. Albo robimy reforme i jest jeden Mandragor- Albo idziemy dalej zgodnie z tradycja wandejska i powolujemy nowego mandragora, znowu jest ich dwoch. I w takiej sytuacji mozna dodac np. przepis, ze w razie tego a tamtego zwoluje sie "rada mandragorska" czy tez "kolekyw", w sklad ktorego wchodza obecni Mandragorzy i Mandragor(zy) Senior(zy), wspolnie decydujac o pewnych sprawach. Nie powiem Wam teraz o jakich sprawach, bo mi sie nie chce gzrebac w Konstytucji.
Ale moze to byloby jakies rozwiazanie, ktore zniosloby dziwaczna sytuacje i jednoczesnie nie urazalo Michasia, ktoremu tytul Mandragorski sie jak psu kosc po wsze czasy nalezy...
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sat 12 Jan 2008 - 10:05:47 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET