No tak, jednak dla mnie liczy się wypowiedź, nie zaciszny vojeryzm.
> Szczerze? Nie. Wolę mieć takiego tyrana + permanentny rząd SPD niż
> Prezydenta z SPD + ich rząd. Z Tyranem da się rozmawiać. Z nimi nie.
Czy na prawdę tylko z takiego powodu odrzucacie wizję demokracji? Przecież prezydent i rząd w demokracji jest tymczasowy i jest autentycznie rozliczany przez wyborców. Cała wybierająca populacja szybko nauczy się, że drugi raz patałachowi władzy nie można powierzyć. Poza tym, w demokracji ujawni się wiele talentów politycznych bo ludzie uwierzą, że mogą coś zdziałać, że mieć marzenia i idee, jakie wolno im będzie realizować.
W rzeczywistości jest dokładnie na odwrót, jak mówicie. To tyran decyduje z kim będzie rozmawiał i kim ten ktoś będzie. Równie dobrze mógłby Was zignorować, albo wyrzucić na zbuty pysk w trzy diabły. To, że macie wrażenie, że niby Wy o czymś decydujecie i przekonujecie do tego tyrana, to tylko dowód na jego przebiegłość. On nie liczy się z Wami, jego interesujecie tylko jako lalka, którą może się pobawić. Akuratnio gadająca lalka sprawia mu najwyraźniej przyjemność. Wolicie być po wsze czasy lalką, poddanym, parobkiem, czy może jednak wolelibyście być w pełni autonomicznym podmiotem?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Fri 11 Jan 2008 - 12:44:19 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET