Re[2]: Wandystan: polecam

From: Michał Czarnecki <edkum.spirytkum_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 8 Jan 2008 19:06:03 +0100


Witam!

W liście datowanym 8 stycznia 2008 (19:02:22) napisano:

> Widze, ze to samo Ci sie spodobalo.

"Za granicą kochają Dreamland. Doprawdy, czym właściwie zasłużyliśmy sobie na to? Pora, abyśmy i my nauczyli się właściwie oceniać egzotyczne uroki krajów ościennych. Złotousty Mandragor Jutrzenki (to taki wandejski Zeus) Piotr "Khand" Krupiński deklarował niedawno: "Gdybym mial zaczynać v-życie od nowa i nie byłoby Mandragoratu Wandystanu, to z pewnością osiedliłbym się w Dreamlandzie. Jeśli przeciętne v-państwo jest kapelą podwórkową z Chmielnej - to Dreamland to filharmonia narodowa." Serce rośnie, co tu dużo gadać. Po chwili jednak wandejski Serdeczny Przywódca narodu zastrzega się: "My jesteśmy oczywiście i tak najfajniejsi. Jesteśmy, jeśli trzymać się powyższych porównań, zalaną w trzy dupy ciężką kapelą rockową." Nic dodać, nic ująć. Przy okazji świąt Bożego Narodzenia szczery stachanowiec, Manragor Khand poinformował swą wirtualną brać: "Strasznie się nażarłem. Masakrycznie". W ostatnim tygodniu grudnia w Genosse-Wanda-Stadt panowały siarczyste mrozy. Tylko temu faktowi mieszkańcy wandejskiej stolicy zawdzięczać mogą, iż zawartość przeciążonych ciągów kanalizacyjnych nie popłynęła ulicami miasta. Mandragorze! Jutrzenko socjalizmu! Kiedyż wreszcie Ty i Twój nocnik odwiedzicie Dreamland?"

-- 
Michał Czarnecki
Agregat
ww: 1069134
http://www.photoblog.pl/notochuj
Received on Tue 08 Jan 2008 - 10:06:08 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET