Ja bym tak nie bronił Sosnowieckiego. On zawsze miał odchylenie
prawicowo-nacjonalistyczne. Wybrał monarchofaszystowską Sarmację zamiast
Ludowej Ojczyzny. Finito. Jego zasługi niech pozostaną w archiwum, bo to
część historii Wandystanu, jednak zdrada nie popłaca. Powołam się tu na
przykład niejakiego Milewskiego, który odszedł za dreamlandzkie srebrniki.
Gratuluje odwagi i dobrej, partyjnej roboty Towarzyszu Cenzorze.
onomatopej Aleksander Keller
Received on Thu 03 Jan 2008 - 11:30:25 CET