Ostatnio razem z Tow. Kłodeckim wpadliśmy na pomysł stworzenia kilku lekcji :)
TEMAT: "CHYBA NIE LAŁEŚ" - co należy rozumieć pod tym pojęciem.
Moi drodzy debil... uczniowie ;)
Na pierwszej lekcji nauczymy się rozumienia ostatnio użytego, na naszej przenajświętszej, liście dyskusyjnej zwrotu "Chyba nie lałeś" a dokładniej "Chyba nie lales".
Otóż wykładając łopatologicznie moi uczniowie zwrot ten można usłyszeć w środowisku młodzieżowym... nie dziwi mnie więc fakt, że pewne dinozaury go ni rozumieją ;)
Idąc za tworzonym na pewnym forum słowniku slangów można sie natknąć na oto takie tłumaczenie tematowego zwrotu:
"chyba nie lałeś- chyba sobie żartujesz" - źródło :
http://forum.wm.pl/viewtopic.php?t=540
W podobny sposób przetłumaczył nasz tematowy zwrot Tow. Kłodecki. Cytuje:
"zwrot "Chyba nie lałeś/srałeś" jak kto woli oznacza mniej więcej to co
"pojebało Cię?""
Oczywiście najlepszym tłumaczeniem zwrotu jest odniesienie go do pewnej sytuacji:
"i teraz ten zwrot w odniesieniu do "normalnej" rodziny jaką miałaby
być rodzina z kobiety i mężczyzny (tzw. hetero) użyty przez człowieka
homo oznacza dosłownie, że nie zgadza się z tezą jakoby rodzina hetero
była normalną rodziną ..."
Na tym moje tłuk... dzieci zakończymy pierwszą lekcję ;)
ZADANIE DOMOWE:
Napisz 5 zdań z użyciem poznanego dzisiaj zwrotu.
Kolejne lekcje odbędą się ;)
--- Pozdrawiam PrzedniewiczReceived on Mon 31 Dec 2007 - 04:23:37 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET