A ja jestem Ulryk von Jungingen z domu Kaźmirz, dla przyjaciół Julita i mam czerwone skarpetki na uszach. Zmienia to coś, czy w Wandystanie wszyscy jesteśmy równi?
Prosze nam napisac, co mialem do ukrycia i co mlodzi
> wylapali.
Nie młodzi, tylko jak już tow. Przedniewicz. Ja nic nie wiem, spytam go i jak się dowiem to Wam powiem;)
I jesli przy pomocy starych wyjadaczy probuje Wam zatkac geby, to
> rozumiem, ze probujecie teraz obrazic np. Tow. Czarneckiego, Tow.
> Struszynskiego, Tow. Radzieckiego, Tow. Kellera i innych, tak? Nie ma co,
> jesli w ten sposob mlodzi chca zbudowac silny Wandystan to powodzenia.
Starzy to fundament, a fundamentów się nie zaniedbuje. To wy z nas towarzyszu robicie takich bambrów co przyszli do MW, wsadzili starych do domu starców, a teraz sami chcą się bawić.
Już pomijam fakt, że tow. Struszyński jest tutaj krócej ode mnie, a i byłem Trybunem w czasach kiedy tow. Radziecki ubiegał się o obywatelstwo. No, ale to pierdoły.
> Wandejczyk nie interesujacy sie polityka, nie majacy nastawienia
> rewolucyjnego moze byc tylko scholandzkim szpiegiem. Wandystan na polityce
> stoi. Kiedy przestanie, zginie.
>
Mercator ty scholandzki szpiegu! Nie widzisz, że tow. Perun Cię obraża? Teraz wszyscy nie interesujący się polityką to scholandzcy szpiedzy... Czy to pomówienie? Idziemy do sądu? :>
-- Arkadij Suczysyn Magov Drogi Lider wandu-wandu: 9554315 "Vandystan albo vśmierć!"Received on Fri 28 Dec 2007 - 16:00:06 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET