Re: Wandystan: Zarządzenie TL 1/12/2007- zmiana Regulaminu uczestników obrad Churału Ludowego

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 29 Dec 2007 00:39:37 +0100


dr net. Bruthus oksymoron Perun- Radetzky pisze:
> Bardzo ladna konstrukcja, Tow. Przedniewicz, ale, niestety, nieprawdziwa. Bo
> nigdy nie powiedzialem, ze wiem wszystko. Mam po prostu radykalnie inne
> zdanie od Waszego (tzw. "mlodych") i publicznie je wyrazam i to Was boli. I
> zastanawiam sie, czy to Wy nie kreujecie sie na wszechwiedzacego, twierdzac,
> ze ja jestem wszechwiedzacy.

I znów tow. Perun widzę głęboko wziął wsio do siebie.

>
> I przede wszystkim- ja Was nie obrazam. Nie mowie, jak niedawno powiedzial
> mi Prezydent, ze Was popierdolilo, nie twierdze, ze jestescie wszechwiedzacy
> i ze pieprzycie glupoty.

To jest Wandystan. Tutaj pierdolnie i pieprzenie nie jest obraźliwe. Chyba, że ktoś jest Sarmatą... Oni nie lubią jak ich pierdoli Wandejczyk ;)

  Rzucajcie argumenty merytoryczne.
>

Zabawne, że jak ich używam, to je towarzysz dosłownie olewa.

> Rozumiem, ze jestem dla wielu osob niewygodny. Ale czuje sie zwiazany z
> duchem wandejskiej rewolucji, gdzie trzeba byc twardym, zdecydowanym i
> czasami, paradoksalnie, wcielac demokracje ludowa autorytarnymi decyzjami.

Towarzyszu. Rewolucja trwa na świecie. U nas się skończyła, teraz trzeba budować Wandystan, po to, żeby nasze dzieci miały znów o co walczyć w kolejnej rewolucji, bo na pewno takowa będzie. Bądźcie naszym wrzodem na dupie towarzyszu, tylko proszę, abyście nie opierali swojej działalności   wyłącznie na bezwzględnej krytyce młodych (są sytuacje do których zmieniliście stosunek, mam nadzieję, że nie dlatego, że uznaliście go za zbyt zbliżony do "młodego")

> Wiem, ze bol przegranej boli, a ostatnie wybory przegraliscie, ale prosze o
> normalna dyskusje, a nie ciagle rzucanie na mnie miesem.

Ból przegranej nie boli. Nikt nie przegrał, a wygrał jak zawsze Wandystan i jego demokracja. Doskonale wiecie, że gdybyśmy chcieli i gdyby nam tak zależało na odreagowaniu tego "bólu porażki" to jednym ruchem moglibyśmy zastopować Wasze plany zmiany miejsca obrad, bo Kłodecki jest jeszcze trybunem. Tylko, że nas porażka nie boli i o jakiejkolwiek zemście nie może być mowy, bo i po co? Ja się cieszę, że teraz szefem SB jest naprawdę zaufana mi osoba, której spokojnie mogę powierzyć wiele istotnych tajemnic i planów, a wy macie co robić i działacie.

>
> Wasze ataki na mnie nie sluza na pewno rozwojowi Wandystanu.
>

No czemuś na pewno służą. Zapomnieliście towarzyszu, że to wy zaczęliście ataki od atakowania młodych, a teraz robicie z siebię ofiarę. Towarzyszu my nie chcieliśmy wojny. Jednakże jak widzę, ta rozgorzała na dobre.

-- 
Arkadij Suczysyn Magov
Drogi Lider
wandu-wandu: 9554315

"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Fri 28 Dec 2007 - 15:39:56 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET