> Owszem. O tej porze nie mia³em g³owy do precyzowania wypowiedzi, dlatego
> skomentowa³em to po prostu wyra¿aj±c w prosty sposób swoje emocje.
> Jestem po prostu zaskoczony, ¿e taki totalny demokrata, zachowa³ siê po
> prostu jak zwyk³y monarchista: zrobi³ tak jak on chce, bez dyskutowania
> czegokolwiek z kwiatonami.
Zarzucanie komus, ze jest monarchista, bo wprowadzil cos bez konsultacji jest moim zdaniem bezsensowne. Rozumiem, ze niewazna jest tresc zarzadzenia, ale sam fakt wydania. To mnie martwi. Gdyby ksi±¿ê Sarmacji wyda³ nagle edykt o tym, ze ksiecia wybiera sie co cztery miesiace zwykla wiekszoscia glosow, bez glosow wazonych i gdyby mogl, ale nie chcial, skonsultowac tego z np. izba senatorska, to bylby zlym tyranem, jak mniemam? Dochodzimy do absurdu, kiedy zarzuca sie mnie antydemokratycznosc, w momencie, kiedy sprawiam, ze Chural jest rzeczywiscie ludowy.
> No jest to te¿ nawi±zanie do lipca kiedy w³a¶nie debaty by³y prowadzone
> na LDMW. By³ towarzysz wtedy kwiatonem. Nie pamiêta towarzysz co siê
> dzia³o? Nie by³o powalaj±cej aktywno¶ci, a praktycznie wszyscy w³±cznie
> z Wami mój drogi towarzyszu chcieli przej¶cia na osobn± LD. Dlaczego?
> Dlatego, ¿e jak kto¶ wchodzi³ raz na 3-4 dni na neta, i dostawa³ masê
> maili to bardzo czêsto by³y gubione w±tki, czê¶æ wiadomo¶ci znika³a
> (oznaczona np. jako spam), nie by³ utrzymany ci±g dyskusji lub po prostu
> zwyczajnie siê te wiadomo¶ci przeoczy³o.
Ale mi nie zalezy na Churale o powalajacej aktywnosci. Aktywnosc Churalu, ktory nie jest bezposrednio dostepny dla obywateli mozna sobie w dupe wsadzic moim zdaniem. Pod moim trybunowaniem nie bedzie Churalu, przypominajacego np. polski parlament- wybrani uwazaja sie za bog wie kogo i obraduja w jakims zamknietym miejscu. Kwiatoni tym maja sie roznic od obywateli, ze maja prawo udzialu w glosowaniu. Ale kazdy obywatel ma miec prawo zabrac glos w kazdej sprawie. Probuje stworzyc kompromis pomiedzy Churalem z czasow, gdy zasiadali w nim wszyscy obywatele, a zamknietym Churalem Klodeckiego, kiedy na forum nikt poza kwiatonami, a i to nie wszystkimi, nie wlazil.
O tyle sytuacja z LDMW jest trudniejsza, ze wymaga od kwiatonow baczniejszego sledzenia listy i odpowiedniego pogrupowania wiadomosci w watki, byc moze stworzenia dodatkowych folderow i filtrow wiadomosci. Zreszta, dla mnie kwiaton powinien byc zorientowany we wszystkim, powinien zatem czytac wszystkie wiadomosci. Nie ma nakazu bycia kwiatonem.
No, a teraz towarzysz wraca dok³adnie do tej samej sytuacji. Powiem
> wiêcej, robi to zupe³nie sam. Z jednej strony rozumiem, Trybun jest
> niezale¿nym urzêdnikiem i nikt mu nie ka¿e wspó³pracowaæ z kwiatonami,
> jednak kiedy ja zaczyna³em jako Trybun to zapocz±tkowa³em zwyczaj
> konsultacji z kwiatonami (i tak robi³em przy przenosinach na LDChL, przy
> tworzeniu regulaminu itd.). Zwyczaj by³ kontynuowany dalej, a teraz
> nagle zosta³o to przerwane... A niby tradycja rzecz ¶wiecka...
To Wam sie wydawalo, ze tworzycie tradycje. Nie wszystkie tradycje sa cudowne. Szanuje zdanie kwiatonow, ale nie moge doprowadzic do sytuacji, kiedy kwiatoni- reprezentanci Ludu zdecyduja o utrudnieniu dostepu do Churalu obywatelom. Poza tym, nie jestescie az tacy kochani i wspaniali, Tow. Prezydencie. Nie konsultujecie obsadzania stanowisk na RKL, sami decydujecie o polityce zagranicznej itp. itd. wiec tak jak ja nie mam wlazic Tow. Cenzorowi w jego kompetencje, tak Wy nie wlazcie w moje.
No i ¿eby nie by³o. Nie chodzi mi o to, ¿eby Ludowi ograniczyæ dostêp do
> prac Chura³u, bo nie o to chodzi. Tu chodzi o zachowanie pewnego
> porz±dku, nie robienie ba³aganu. Wiadomo, to rozwi±zanie te¿ ma swoje
> plusy jak choæby takie, ¿e ³atwo tutaj kwiatoni bêd± mogli siê, ¿e tak
> powiem, "promowaæ", czyli pokazywaæ, ¿e tak naprawdê co¶ robi±.
Jestem rewolucjonista o odchyleniu anarchistycznym. Nie zgodze sie na Chural traktowany jako cialo, ktore niejako stoi ponad obywatelami. Dlatego kazdy ma miec mozliwosc wejsc do ChL, krzyknac chocby "kurwa, bzdury". Porzadek moze zabic aktywnosc i tworczosc. Porzadek ma byc o tyle, ze odpowiadamy na konkretne watki i jest obowiazek zabierania glosu. Ale nie ma byc to przesada.
Jednak pomys³ mimo plusów uwa¿am za nietrafiony, bo raz, ¿e to
> przerabiali¶my i nie wypali³o (a ponoæ uczymy siê na b³êdach) i dwa, ¿e
> tow. Trybun zrobi³ to samowolnie, bez jakiejkolwiek dyskusji z
> kimkolwiek do czego teoretycznie mia³ prawo.
Prosze pamietac, ze samowolnie nie oznacza tutaj bezprawnie. O Was nikt nie mowi, ze samowolnie powolaliscie RKL.
Pozdro
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 26 Dec 2007 - 14:52:18 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET